Pożary składowisk śmieci to poważne zagrożenie dla zdrowia. Odpady to bardzo różnorodne materiały, które podczas spalania wytwarzają trujący dym
Spalanie odpadów na wysypiskach powoduje, że do atmosfery trafia cała tablica Mendelejewa – to, co dla zdrowia najbardziej niebezpieczne i najgorsze. Dlatego musi budzić niepokój liczba tego rodzaju zdarzeń. W roku ubiegłym było ich w sumie 37. W tym – choć mamy dopiero połowę roku – już ponad 60. Czym grożą takie pożary? W emisjach, które mają wtedy miejsce, znajdzie się np. chlorowodór, cyjanowodór, fluorowodór, szeroki wachlarz metali ciężkich, bardzo niebezpieczne dioksyny i furany. W wielu wypadkach substancje uwalniane podczas pożarów, które trawią składowiska odpadów, mają działanie rakotwórcze. Trudno się zresztą dziwić, że skala zagrożenia jest ogromna. Skoro mówi się o niebezpieczeństwach związanych z dymem powstającym podczas zwykłego spalania węgla, to tym bardziej jest się czym martwić, gdy płoną opony, odpady z tworzyw sztucznych, tapicerowane meble czy inne materiały odpadowe.
Co innego, gdy odpady płoną bez kontroli na składowiskach, co innego – gdy w przystosowanych do tego spalarniach. I wtedy sytuacja nie jest idealna, bo pozostają popioły, które trzeba magazynować. Ale specjalnie przygotowane instalacje pozwalają na zminimalizowanie ryzyka i przebieg całego procesu w sposób kontrolowany. Oczywiście to są też koszty. Ale w końcu zdrowie jest bezcenne.
Od lat trwa kampania polegająca na przekonywaniu mieszkańców naszego kraju, że palenie śmieci w domowych paleniskach jest zakazane, ale przede wszystkim niebezpieczne także dla tych, którzy się go dopuszczają. Na niewiele się zda powodzenie tej kampanii i zmiana przyzwyczajeń niektórych ludzi, jeśli to, co ze swych domów odstawią jako odpady, spłonie potem gdzieś w niekontrolowany sposób na składowisku śmieci.
Co robić, gdy gdzieś w pobliżu płonie wysypisko śmieci? Oczywiście ogniem zajmie się straż. Ale i mieszkający w pobliżu ludzie powinni być świadomi, że to, co ulatuje z dymem, jest nadzwyczaj szkodliwe. I warto przedsięwziąć specjalne środki ostrożności. Nie powinno się więc wówczas przebywać na zewnątrz więcej niż potrzeba. Spacery czy jogging lepiej odłożyć, bo mogą przynieść wtedy więcej szkody niż pożytku dla zdrowia. W pomieszczeniach – w domu czy w pracy – może być bezpieczniej. Ale i tam w jakimś stopniu trafiają szkodliwe substancje z powietrza. Nawet przy zamkniętych drzwiach i oknach. Idealnie byłoby więc gdzieś wyjechać na czas tego rodzaju pożaru. Jeśli to niemożliwe – warto choć zmniejszyć ryzyko narażenia się na problemy związane z rozprzestrzenianiem się szkodliwych substancji. (opr. jar)
Facebook
YouTube
RSS