JAROSŁAW JĘDRYSIAK
SAMORZĄD. Choć koniec kadencji tuż-tuż, po rezygnacji do- tychczasowego sołtysa nie moż- na było odłożyć wyboru jego następcy. Mieszkańcy wybrali spośród dwóch kandydatów
W tej kadencji do tej pory głową sołectwa Opatów był Tomasz Macherzyński. – Złożyłem rezygnację z funkcji sołtysa z powodu zmiany miejsca pracy – wyjaśnia nam krótko Macherzyński. Po rezygnacji sołtysa niezbędne jest wskazanie przez mieszkańców jego następcy. Zwykle sołtysi wybierani są w pierwszych miesiącach po wyborach do rad gmin. Teraz jesteśmy u progu takich właśnie wyborów, więc mogłoby się więc wydawać, że zamiast wybierać sołtysa na samą końcówkę kadencji, można by się z tym wstrzymać do czasu po wyborach. Tymczasem tak nie można.
– Przepisy regulujące status sołtysa są takie, że nie ma możliwości, by na tej funkcji był wakat. W przypadku rezygnacji sołtysa powoływany jest wicesołtys, ale w jak najbliższym terminie konieczne jest dokonanie wyboru nowego sołtysa. Ten nowo wybrany i tak będzie sołtysem tylko do końca obecnej kadencji, która upłynie kilka miesięcy po październikowych wyborach samo rządowych – wyjaśnia okoliczności zaistniałej sytuacji wójt Bogdan Sośniak.
Funkcję wicesołtysa sprawował tu przejściowo Roman Kluba. Zebranie sołeckie, podczas którego przeprowadzono wybory nowego sołtysa, odbyło się natomiast w sobotę 29 września. Było dwoje kandydatów do tej funkcji: wspomniany Roman Kluba oraz Halina Szyjka. Obecni na zebraniu 42 mieszkańcy sołectwa Opatów wybrali w tajnym głosowaniu Halinę Szyjkę – i to ona będzie sołtysem Opatowa do kolejnych wyborów sołtysa, jakie odbędą się najpewniej z początku 2019 roku. (jar)



Facebook
YouTube
RSS