ARCH.
PRZESTRZEŃ MIEJSKA. Fontanna na 3 Maja to jeden z kłobuckich antysymboli. Co nowego w sprawie tego obiektu?
Kłobucka fontanna ma długą i dość szczególną historię. Na sesji pytał o nią były burmistrz, a odpowiadał obecny.
– Co z tą słynną fontanną którą kiedyś zleciłem, połowicznie wykonaną według znakomitego projektu? – zagaił Krzysztof Nowak, obecnie członek zarządu powiatu. – Dzisiaj możemy ją albo zamienić w zegar słoneczny, albo dokończyć. Zróbmy coś z tym dziełem, które żeśmy rozpoczęli. Wszyscy pamiętają, jak wyglądała poprzednia fontanna, ile było krytycznych uwag. Ale coś tam czasami… jakaś woda się z niej wydobywała – dodał.
Nowak uważa, że pasowałoby albo tę fontannę podłączyć, albo rozebrać. Jerzy Zakrzewski stwierdził, że jest mu nieco niezręcznie wypowiadać się na ten temat.
– W ramach przebudowy drogi wojewódzkiej 492 była planowana przebudowa ulicy 3 Maja. Siłą rzeczy wstrzymaliśmy się, bo nie wiedzieliśmy, jaki będzie kształt tej przebudowy. Mogła powstać inna koncepcja, która by całkowicie zmieniła układ sytuacyjny tego skweru pomiędzy ulicami – zaczął obecny burmistrz. Perspektywa przebudowy 3 Maja jest jednak dość odległa. Wyżej w rankingu znajduje się droga wojewódzka 491, czyli trasa Działoszyn-Częstochowa przez Popów, Miedźno i Kamyk – a i tu przebudowa na razie nie została jeszcze rozpoczęta, a oczekiwanie na nią jeszcze potrwa.
– Trzeba zrobić tak, by ta fontanna spełniała swoją rolę. By nie była kwietnikiem czy śmietnikiem – ocenił Zakrzewski.
Żeby to było możliwe, potrzeba jeszcze zaprojektowania systemu podłączania fontanny. Do rozwiązania problemu wątpliwej ozdoby miasta na jego reprezentacyjnej ulicy – tak to przynajmniej wygląda – jest jeszcze daleko. (jar)


Facebook
YouTube
RSS