PROBLEM. To urokliwe miejsce w Kłobucku ma jedną wadę: hałas generowany przez przejeżdżające samochody w ciasnej zabudowie jest mocno odczuwalny. Co słychać w sprawie dawniej zapowiadanych rozwiązań?
Kostka, którą wyłożona jest tu ulica, wygląda ładnie i nadaje temu miejscu wygląd bardziej właściwy dla starej części miasta. Niestety, gdy po tej kostce jadą auta, hałas jest znacznie większy niż wtedy, gdy jadą po asfalcie. Do tego kumuluje się on w wyjątkowo ciasnej tu zabudowie. Mieszkańcom to przeszkadza. Podejmowano tu już próby rozwiązania problemu poprzez ograniczenie prędkości czy wręcz wymuszenie wolnej jazdy metodą montażu szykan. Pisaliśmy o tym wszystkim w odpowiednim czasie. Wspominano też już wtedy o potencjalnym rozwiązaniu docelowym, które miałoby szansę ostatecznie i skutecznie zredukować prędkości na tym odcinku ul. 3 Maja. O postępy tej sprawy w magistracie pytał na ostatniej sesji reprezentujący osiedle nr 4 radny Andrzej Sękiewicz. Krótkiej odpowiedzi udzielił burmistrz.
– Ustaliliśmy na spotkaniu, że zlecimy projekt przejścia dla pieszych. Przy czym nie będzie to forma progu zwalniającego, ale zawężenie wjazdu na ten odcinek ulicy między kościołem a budynkami – podał Jerzy Zakrzewski.
Przy okazji ma być też przebudowane dojście do ustawionego w tym roku tuż obok bramy kościoła obelisku. Wykonanie stosownego projektu przeorganizowania drogi i jej sąsiedztwa w tym miejscu ma zlecić zakład komunalny.
Przypomnijmy, że wcześniej mówiło się o spowolnieniu ruchu poprzez wykonanie przejścia dla pieszych w formie wyniesionej w górę wysepki. Takie rozwiązania są dość często spotykane w wielu miastach i kto miał okazje trafić na nie na drodze, ten wie, że nie sposób w takim miejscu nie zwolnić. Czemu zatem odstąpiono od przejścia na rzecz innego rozwiązania? Burmistrz mówi, że sprawę analizowało w terenie dwóch projektantów. I to ich stanowisko przeważyło w sprawie wyboru nie wyniesionego przejścia, a zawężenia drogi. I wybudowania tam chodnika także po drugiej stronie jezdni.
Przejście ma być zlokalizowane na wysokości wspomnianego obelisku. – Takiego rozwiązania mieszkanki wysłuchały i je zaakceptowały – podsumował burmistrz. (jar)


Facebook
YouTube
RSS