©JAROSŁAW JĘDRYSIAK
PROBLEM. W styczniu doszło do awarii kanalizacji sanitarnej w Zajączkach Drugich. Wina ewidentnie leży po stronie nieodpowiedzialnych użytkowników
Zatkanie kanalizacji to poważny problem, bo gdy ścieki nie odpływają tam, gdzie powinny, to szukają sobie ujścia gdziekolwiek. Choćby w piwnicach u mieszkańców. Jakie to daje efekty zapachowe, można się domyślać. Wietrzyć trzeba potem długo, a zima to nie jest dobry czas na wietrzenie.
– Mam zdjęcia z tej awarii, z przepompowni w Zajączkach. Tam problem wywołał mop. Taki od szczotki służącej do mycia podłóg. Przepompownia nie mogła sobie z tym poradzić. Przepływ został zablokowany. To dlatego ścieki się cofały. I w kilku budynkach zostały przetłoczone do pomieszczeń – referował sprawę na sesji burmistrz Krystian Kotynia. Choć ekipa z krzepickiej komunalki dość szybko problem rozwiązała, ścieki narobiły paru ludziom smrodu.
Nie trzeba wielkiej zdolności przewidywania, aby wpaść na to, że mop spuszczony do kanalizacji musi ją zatkać. I narobić kłopotów. Taki mop można przecież bez problemu wyrzucić do kosza na śmieci. Zastanawiamy się, co trzeba mieć w głowie, żeby w tak niezrozumiały sposób spowodować awarię kanalizacji i narobić sąsiadom śmierdzącego kłopotu w środku zimy. (jar)




Facebook
YouTube
RSS