ARCH.
GOSPODARKA KOMUNALNA. W Miedźnie mają własny pomysł na niższe opłaty za śmieci, w Przystajni – głośno mówią o jeszcze innym rozwiązaniu. A na pewno warto znaleźć sposób, bo opłaty za śmieci dla mieszkańców na pewno wszędzie wzrosną. Oby więc wzrosły możliwie jak najmniej
– W związku ze znaną sytuacją na rynku jeszcze w lutym chcemy rozpisać przetarg na odbiór śmieci, choć umowę mamy do czerwca. Po to, żeby powiedzieć takie proste „sprawdzam” – zapowiada wójt Henryk Mach. – Sytuacja jest taka, że pewnie nie utrzymamy dotychczasowej ceny 8,50 zł od mieszkańca. Jeśli pojawiłaby się w przetargu lutowym cena 12 zł, to oświadczam, że ją weźmiemy – dodaje.
Innymi słowy gmina zaakceptowałaby chętnie podwyżkę o 50 procent, bo z sytuacji, jaka wytworzyła się u sąsiadów, doskonale już wiadomo, że koszt odbioru odpadów drastycznie wzrósł. Dla przykładu w Miedźnie, gdzie przetarg rozpisano na trzymiesięczny okres przejściowy, cena ta sięgnęła 19 złotych. Tam, gdzie kontrakt przewiduje ceny dziś niekorzystne z punktu widzenia fi rm odbierających śmieci, jest on zrywany – niezależnie od tego, jak długo jeszcze miała obowiązywać umowa. To skłania do innego spojrzenia na podwyżkę – o ile nie byłaby ona wyższa niż u sąsiadów.
Pilnie potrzeba rozwiązań
Wzrost cen za śmieci dotyka wszystkich, więc pojawiają się różne pomysły, jak mu zaradzić. W Miedźnie chcą wstawić własne kosze, by fi rmy zwolnić z obowiązku ich udostępniania – i tym samym zachęcić więcej z nich do udziału w przetargu. Pewnych szans zmiany sytuacji upatruje się też w zniesieniu regionalizacji dotyczącej położenia składowisk odpadów – co dałoby szansę na uruchomienie dziś praktycznie niemal nieistniejącej konkurencji. Wartym rozważenia wyjściem z sytuacji może się też okazać organizowanie większych, wspólnych dla kilku gmin przetargów.
– Próbujemy się porozumieć i takie spotkanie odbędzie się w najbliższym czasie. Mógłby być jeden przetarg zrobiony w ramach porozumienia gmin. Jest wielka wola wójtów, abyśmy połączyli swoje siły. Może temu sprzyjać zmiana ustawy śmieciowej i zniesienie rejonizacji. Myślę, że jest szansa, że do czerwca się to wyjaśni. My mamy czas, aby sprawdzić sytuację na rynku – uważa Henryk Mach. (jar)


Facebook
YouTube
RSS