Powiat, polityka

Odmawiają poczcie spisu wyborców

Mejle z Poczty Polskiej trafiły do samorządów w środku nocy. Z adresu wybory2020@poczta-polska.pl. ARCH.
Odmawiają poczcie spisu wyborców

WYBORY. W wielu gminach – także u nas w powiecie – odmówiono udostępnienia Poczcie Polskiej danych osobowych mieszkańców. Gromadzenie tych danych ma związek z przygotowywaną korespondencyjną formą wyborów prezydenckich

Mejle z Poczty Polskiej trafiły do samorządów w środku nocy. Z adresu wybory2020@poczta-polska.pl. Informacje o takiej formie skierowania prośby o wrażliwe dane wyborców szybko przedostały się do opinii publicznej i spotkały się z wieloma nieprzychylnymi komentarzami – także mieszkańców naszego powiatu. Można powiedzieć, że informacja o oczekiwanym przez pocztę przekazaniu jej spisów wyborców ze szczegółowymi danymi wywołała małą burzę w sieciach społecznościowych. Wiele osób deklarowało też, że nie wyraża zgody na rozporządzenie swoich danymi w taki sposób. Były nawet zapowiedzi kierowania do gmin pism w tej sprawie. Z kolei w mediach ogólnopolskich mnożyły się informacje o kolejnych dużych miastach, których prezydenci odmówili przekazania danych Poczcie Polskiej na podstawie wniosku przesłanego w takiej formie.

U nas podobne wątpliwości
Informacje w tej sprawie – kanałami mniej lub bardziej oficjalnymi – przekazały w kolejnych dniach także niektóre głowy gmin powiatu kłobuckiego. W czym tkwi główny problem?
Podkreśla się zwłaszcza niespotykaną formę złożenia wniosku i jego niejasną podstawę prawną. Gminy są zobowiązane do chronienia danych osobowych mieszkańców i nie mogą ich wydać komuś bez podstawy prawnej – czyli przepisu, który na takie udostępnienie danych pozwala. Takiej argumentacji użył na przykład wójt gminy Opatów. Bogdan Sośniak poinformował zaraz po wspomnianym mejlu z poczty, że jako Administrator Danych Osobowych nie udostępnił spisu wyborców Poczcie Polskiej ani innemu organowi administracji publicznej właśnie z uwagi na brak jasnej podstawy prawnej w tym zakresie.
Nieco innego aspektu sprawy dotknął w uzasadnieniu podobnej swej decyzji wójt gminy Wręczyca. Tomasz Osiński zauważył, że wniosek o wydanie danych mieszkańców wpłynął ze zwykłego adresu mejlowego, a nie przez mającą gwarancje wiarygodności skrzynkę podawczą Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej ePUAP. Ba, nie został nawet podpisany podpisem elektronicznym przez osobę upoważnioną do reprezentowania nadawcy (choć, jak zaznacza wójt, Poczta Polska potwierdza nadanie tych wiadomości). I tu – jak w wielu innych gminach – przesądziły wątpliwości co do podstawy prawnej dla wydania danych wrażliwych.

Co z tą podstawą prawną?
Jak się sprawy potoczą dalej? W przestrzeni medialnej dyskutuje się, że podstawą prawną do wydania spisu wyborców miałaby być ustawa, którą jeszcze proceduje Senat. Czyli taka, która jeszcze nie weszła w życie. A to równoznaczne z tym, że nie może być ona podstawą do wydania poczcie spisów wyborców. W szczegółach są tu istotne różnice. Minister Jacek Sasin, który w tej chwili zajmuje się kwestią korespondencyjnych wyborów prezydenckich, wypowiadał się dla ogólnopolskich mediów, że ta podstawa prawna jest – i należy jej szukać nie w jeszcze procedowanej ustawie, a we wcześniejszej tzw. drugiej ustawie antycovidowej. W piątek pojawiło się też oświadczenie prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, w którym również wskazuje on Ustawę z 16 kwietnia 2020 r. o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 i jej artykuł 99. W jego treści mowa o uzyskiwaniu przez operatora pocztowego danych z rejestru PESEL i innych spisów czy rejestrów będących w posiadaniu władz administracji publicznej, w tym i w związku z organizacją wyborów prezydenckich. I jest na to krótki termin – tylko 2 dni.
Mamy więc rodzaj oficjalnej reakcji na wątpliwości wielu samorządów, choć w formie oświadczenia wydanego dopiero dwa dni po nietypowym, bo nocnym mejlu Poczty Polskiej do samorządów. Do tego puszczonym zwykłą pocztą i bez odpowiedniego podpisu. Każdy urzędnik by się co najmniej zawahał nawet przy odpowiedniej podstawie prawnej do wydawania danych na wniosek przysłany w taki w zasadzie nieformalny sposób.
Wyjaśnienia ministra oparte są na tym, co i tak w treści owego nocnego mejla z poczty już wskazano. Co więc jest grane? Czy to po prostu nie są zatem przejawy albo tego słynnego polskiego „państwa z dykty”, albo toczonej i na tym polu politycznej wojny „polsko-polskiej”? Odpowiedź może być zależna od sympatii politycznych odpowiadających. W każdym razie wygląda na to, że do wyborów w zaplanowanym terminie 10 maja i w formie korespondencyjnej jednak dojdzie. Choć… gdy się obserwuje, co się dzieje w stolicy, to do ostatnich dni trudno o pewność. Ten brak pewności w tak kluczowej dla demokracji sprawie na pewno nie jest dla państwa dobry. (jar)
dane

Tak wyglądają mejle z poczty do urzędów w Polsce. Poprosili o wrażliwe dane w piśmie bez podpisu (zwykłego czy elektronicznego) i wysłanym ze zwykłego adresu mejlowego, a nie przez gwarantujący bezpieczeństwo ePUAP. Nawet przy podstawie prawnej do wydania danych można mieć wątpliwości, kto właściwie o nie prosi – i czy wysłany o drugiej w nocy mejl nie jest jakimś żartem.
ARCH.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiat, polityka

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Powiat, polityka