INICJATYWA. Dawniej w Przystajni działał szyb rud żelaza. Pozostał po nim zaniedbany zbiornik wodny. Czy może raczej zarośnięte bagno. Do czasu
Zbiornik Widawa i przyległy las to własność komunalna – gminy Przystajń. Dawno go nie użytkowano, więc mocno zarósł naturalną dla takich środowisk roślinnością. I przypominał raczej bagno. Okazało się jednak, że jest sens doprowadzić go do porządku.
– Zadanie rekultywacji zbiornika zostało wykonane przez gminę, a inicjatorem tej rekultywacji jest pan Marcin Tomziński, radny gminy Przystajń – informuje sekretarz Bogusław Leszczyński. W odtworzeniu zbiornika nie chodziło tylko o estetykę. Gdy usunięto zbędną roślinność, możliwe jest magazynowanie tutaj wody. A ta przyda się co najmniej na dwa sposoby. Pierwszy dotyczy walki z suszą. Drugi ma związek z bezpieczeństwem przeciwpożarowym. Tyle na razie. Na tym się jednak nie kończy.
– W przyszłości można będzie nadać zbiornikowi charakter rekreacyjny – dorzuca urzędnik. Na marginesie dorzućmy, że z inicjatywy innego radnego, Zbigniewa Marczaka, planuje się również odtworzenie innego zbiornika przeciwpożarowego. W Wilczej Górze. (jar)


Facebook
YouTube
RSS