NASZE INTERWENCJE. Lato w pełni, nad wodę chce się jak nigdy… Czyżby ten pechowy rok miał mieć aż tyle niespodzianek, że nawet na popularnym Zakrzewie nie da się kąpać? Taki mamy sygnał od czytelników. I sprawdzamy
– Podobno wkrótce zamkną kąpielisko na Zakrzewie. Takie chodzą słuchy. To by było fatalnie. Czy to prawda? Czy coś jest aż tak źle, że trzeba je zamknąć? Wielu ludzi chętnie odwiedza to miejsce. A jest teraz idealna do tego pogoda – alarmuje telefonicznie nasz czytelnik.
Rzeczywiście byłaby to bardzo przykra sytuacja. Przy obecnej pogodzie ludzie lgną nad wodę. Kąpielisk mamy u nas niewiele. W Kłobucku w zasadzie poza Zakrzewem trudno się gdzieś schłodzić nad wodą. No i wiadomo – to po prostu popularne letnie miejsce rekreacji, do którego nie trzeba gdzieś dalej jechać. Bez możliwości wejścia do wody – byłoby po prostu bez sensu. Czy faktycznie szykuje się zamknięcie kąpieliska? Wiadomo, że czasami zdarzają się takie okoliczności, że jest to konieczne. A teraz?
– Nie, nie, to nie jest prawda, że kąpielisko Zakrzew ma być zamknięte. Nie planujemy niczego takiego. Zresztą nie ma ku temu żadnego powodu – dementuje od razu w pierwszych słowach Jacek Krakowian.
Dyrektor kłobuckiego OSiR-u, który ma w pieczy zalew na Zakrzewie, choć sam korzysta teraz z wypoczynku, jest na bieżąco zaangażowany także w kwestie związane z dostępnością Zakrzewa do kąpieli. Mówi nam, że obecnie regularnie prowadzone są kontrole sanitarne. Była taka w zeszłym tygodniu, w tym również. Generalnie sytuacja jest monitorowana stale, a kontrole co kilka dni potwierdzają, że w zalewie Zakrzew nadal można się normalnie kąpać. I – ponieważ kontrole wykazują, że wszystko jest w normie – na razie nie ma żadnych powodów, a więc i planów, by kąpielisko zamykać.
– To są plotki – podsumowuje krótko dyrektor Krakowian.
Urzędnik mówi też, że glony, które stwierdzono w wodzie, są nieszkodliwe – to znaczy nie są to te, które powodują konieczność zamykania kąpielisk. Skąd zatem pogłoski, że to popularne miejsce rekreacji miałoby być poddane ograniczeniom?
– Zastanawiam się, że może ktoś zauważył czerwoną flagę na kąpielisku. Tymczasem to nie ma żadnego związku ze stanem sanitarnym. Zdarza się, że w trosce o bezpieczeństwo, zwłaszcza o bezpieczeństwo dzieci, taka flaga może się pojawić, gdy prognozowane jest nadejście złej pogody lub gdy woda jest zbyt zimna. Ale są to sytuacje krótkotrwałe – dodaje Jacek Krakowian.
Wniosek jest prosty: z zalewu na Zakrzewie można dalej korzystać. Na dziś nie dzieje się nic, co by powodowało konieczność jego zamknięcia. Jednocześnie stale się kontroluje stan sanitarny. Krótko mówiąc: jest tam bezpiecznie. Można i warto korzystać z zalewu. (jar)
Facebook
YouTube
RSS