Powiat

Zakażeń mamy coraz więcej

Obiektywnie nasze niespełna sto przypadków to może być mniej niż w większych ośrodkach. Ale tu liczy się porównanie liczby zakażeń z liczbą mieszkańców. I w tym zestawieniu wypadamy na tyle nieciekawie, że włączono nas do strefy czerwonej. JAROSŁAW JĘDRYSIAK
Zakażeń mamy coraz więcej

Po tygodniu, w którym powiat kłobucki po raz pierwszy znalazł się w strefie czerwonej zakażonych mamy jeszcze więcej, choć ich liczba wahała się w kolejnych dniach

Sytuacja zmienia się dynamicznie. Gdy w zeszłym roku pisaliśmy, że powiat balansuje na granicy strefy żółtej i czerwonej, nie było jeszcze wiadomo, że tę granicę przekroczy – to stało się już po oddaniu gazety do druku. Wzrost liczby zakażeń w skali kraju skłonił zresztą rząd do nowego spojrzenia na kryteria kwalifikowania powiatów do stref żółtej i czerwonej. Są też już zaplanowane większe niż dotąd obostrzenia dla mieszkańców takich stref.
Ilu mamy zakażonych?
Oczywiście te dane zmieniają się co dzień. 3 października, gdy formalnie rozpoczęliśmy „pobyt” w czerwonej strefie, mieliśmy równo sto zakażonych. Potem liczba ta trochę spadła. Do przedziału 80-90 przypadków w pierwszej połowie tygodnia. W drugiej połowie – wyraźnie przekroczyła setkę. To rekord. Negatywną różnicą w porównaniu z okresem, gdy poprzednio byliśmy w żółtej strefie, jest to, że wtedy liczba zakażeń spadła bardzo szybko. A teraz – wciąż utrzymuje się na podobnie wysokim poziomie. Oczywiście obiektywnie nasze około sto przypadków to może być mniej niż w większych ośrodkach. Ale tu liczy się porównanie liczby zakażeń z liczbą mieszkańców. I w tym zestawieniu wypadamy na tyle nieciekawie, że włączono nas do strefy czerwonej. Podobnie jak kilkanaście z niemal czterystu powiatów i miast na prawach powiatu w Polsce.
Jakie mamy ograniczenia?
Przede wszystkim mamy nakaz zakrywania ust i nosa wszędzie w miejscach publicznych, a więc nie tylko w budynkach, ale również na ulicy, w środkach transportu itd. To uciążliwość może nie największa, ale taka, z którą można mieć stale kontakt. Słychać też w komunikatach władz centralnych, że przestrzeganie tego obowiązku znowu, jak wiosną, będzie sprawdzane. Można przyjąć, że będzie też karane jego niedopełnianie. Nagłaśniane jest również, że prawo do nienoszenia maseczki będzie wymagało posiadania jasnego pozwolenia na takie zachowanie. Czyli nie tak, jak dotąd, że wystarczyło powiedzieć, że się maseczki nie nosi, bo na przykład komuś ciężko w niej oddychać. Niezależnie od tego, czy ktoś osobiście uważa maseczkę za skuteczny środek ochronny, czy też nie, podobnie jak niezależnie od tego, czy się „wierzy” w koronawirusa, maseczkę pozostaje nosić. Bo w przeciwnym razie można mieć pecha i ponieść konsekwencje – także finansowe. Im szybciej wyjdziemy z tych stref, tym prędzej pozbędziemy się obowiązku chodzenia wszędzie w maseczkach. Choćby dlatego może warto nie prowokować demonstracyjnym ignorowaniem zaleceń, które nakładane są bez pytania o nasz stosunek do całego zjawiska epidemii.
Dodatkowo mamy w czerwonej strefie zakaz imprez kulturalnych, targowych, wystawowych oraz zakaz udziału publiczności w wydarzeniach sportowych. Nie ma też szans na seanse w kinach (dla przykładu przyszło już takie plany odłożyć w Krzepicach, gdzie seanse planowano wcześniej, gdy ograniczeń jeszcze nie było, właśnie na ten okres, który mamy teraz). W kościołach może być do połowy zajętych miejsc.
W komunikacji można korzystać z połowy miejsc. W gastronomii – na jedną korzystającą osobę muszą przypadać 4 metry kwadratowe. W siłowniach – na 10 metrów kwadratowych. Wesela, imprezy rodzinne – tylko do 50 osób. Żadnych dyskotek, imprez klubowych. Jak widać – niejedna działalność gospodarcza ucierpi, więc im krócej będziemy w tych strefach z ograniczeniami, tym większe szanse, że nie będzie bankructw i zwolnień z pracy. Im dłużej posiedzimy w strefie czerwonej czy żółtej, tym bardziej to odczujemy. W ostatecznym rozrachunku wszyscy.
Nowe zasady
Władze w inny sposób będą teraz liczyć kryteria, na mocy których powiaty zaliczane będą do stref żółtej i czerwonej. Szczególnie surowiej potraktowane zostaną duże miasta. W powiatach takich, jak kłobucki, przechodzenie ze strefy czerwonej do żółtej bądź z żółtej do zielonej nastąpi wtedy, gdy liczba zakażeń na 10 tys. mieszkańców w okresie ostatnich trzech dni będzie niższa niż dwa. Przy liczbie ludności w powiecie kłobuckim oznacza to około 17 przypadków zakażeń w takim okresie.
Od połowy października zapowiadane są też surowsze ograniczenia w wyznaczonych strefach ryzyka. W strefie czerwonej gastronomia ma wówczas mieć ograniczone działanie do godziny 22. (początkowo nie informowano ściśle, że to ograniczenie dopiero jest planowane i nie będzie obowiązywało u nas od razu po wejściu do strefy czerwonej). Maski na ulicy będą obowiązkowe także w strefie żółtej – czyli jeśli do połowy miesiąca nie wyjdziemy do strefy zielonej, to maski i tak u nas pozostaną obowiązkowe wszędzie w miejscach publicznych. Zmniejszą się dozwolone liczby osób biorących udział w zgromadzeniach.
We wtorek politycy informowali, iż liczba powiatów spełniających kryteria włączenia do stref żółtej i czerwonej rośnie. I jeśliby decydowano we wtorek o nowej ich liście, to obejmowałaby ona już 1/3 powiatów w kraju. To wszystko wskazuje, że sytuacja się zdecydowanie pogarsza. A to znaczy, że cokolwiek sobie myślimy o epidemii, musimy się liczyć w najbliższych tygodniach z kolejnymi ograniczeniami. I być może z powrotem realnego zagrożenia konsekwencjami dla tych, którzy ograniczenia będą ignorować. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiat

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Powiat

Zaczną przebudowę drogi wojewódzkiej

Jarosław Jędrysiak19 czerwca 2024

Nagroda dla Zofii Trzepióry-Nogi

Jarosław Jędrysiak19 czerwca 2024

Wykryto 61 wykroczeń

Jarosław Jędrysiak13 czerwca 2024

Sprawdź to, gdy rozpoczynasz nową pracę

Jarosław Jędrysiak13 czerwca 2024

„Zmieścimy się wszyscy”

Jarosław Jędrysiak3 czerwca 2024

Policyjny turniej

Jarosław Jędrysiak2 czerwca 2024