Pacanów

W Pacanowie jaguar w rowie

Warunki trochę gorsze, ale przede wszystkim alkohol. Wystarczy do tego, by rozbić auto. Nie tylko to, którym się kieruje.
W Pacanowie jaguar w rowie

POLICJA. Najpierw spowodował kolizję, a potem, w innym miejscu, „zaparkował” jaguarem w rowie

Jak wstępnie ustalili policjanci, jadący w kierunku Kostrzyny kierowca jaguara stracił panowanie nad autem i wjechał do rowu. Choć były to godziny poranne, 44-latek, mieszkaniec gminy Panki, miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Z miejsca, gdzie „wylądował” autem, został zabrany do szpitala – ze względu na zgłaszane dolegliwości. Mundurowi ustalili wstępnie, że wjechanie do rowu to nie wszystko, do czego doszło tego dnia z udziałem jaguara i jego kierowcy. Kilka minut wcześniej w sąsiedniej miejscowości doszło do kolizji z udziałem tego pojazdu. Co miał tu zrobić kierowca?
– Poruszając się autem po trawniku zamiast po jezdni, nie udzielił pierwszeństwa przejazdu kierującej toyotą, czym doprowadził do zderzenia. A następnie odjechał – podaje rzecznik kłobuckiej policji, mł. asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Na czym policja opiera założenie co do udziału jaguara w więcej niż jednej „przygodzie”?
– Na miejscu kolizji pozostawił dowód w postaci zgubionej tablicy rejestracyjnej – informuje policjantka.
Co teraz? Jazda w takim stanie i ucieczka z miejsca kolizji to poważne sprawy. Mężczyzna musi liczyć się z zarzutami karnymi. Teoretycznie może dostać nawet dwa lata odsiadki. W praktyce o rozmiarze odpowiedzialności kierowcy jaguara zdecyduje sąd. (jar)

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Zobacz komentarze (1)

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pacanów

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Pacanów