KOMUNIKACJA. Brak pociągów pasażerskich z Kłobucka to temat już stary. Nowszy jest program Kolej Plus, w ramach którego będą rozbudowywane połączenia kolejowe. Co więc z Kłobuckiem?
Zacznijmy od tego, że celem programu Kolej Plus jest uzupełnienie sieci kolejowej o połączenia kolejowe miejscowości mających ponad 10 tysięcy mieszkańców, a nieposiadających połączeń pasażerskich z miastami wojewódzkimi. Czyli jak Kłobuck – skąd pociągiem nie odjedziemy ani do Katowic, ani donikąd. Co w związku z tym?
Obywatelski zapał
Już kilka razy pisaliśmy o mieszkańcu, który postawił sobie za punkt honoru „wychodzenie” po urzędach przywrócenia komunikacji kolejowej z Kłobucka. Wspominaliśmy o jego korespondencji ze spółkami kolejowymi, z politykami. Płynęła stamtąd informacja, że powrót do Kłobucka pociągów Intercity w ciągu kilku lat jest nawet możliwy. Oczywiście zakładając, że proces demontażu tutejszej infrastruktury w ramach stacji zostanie odwrócony. Zdaniem Andrzeja Stoleckiego właśnie program Kolej Plus sprzyja takim szansom. I chodzi nie tylko o pociągi Intercity.
– Chodzi mi o dobre współdziałanie z panem burmistrzem. Dla dobra tej sprawy. Uczestniczyłem w komisji rady miejskiej, gdzie temat ten był poruszany. Namawiałem, by burmistrz wysłał do Polskich Linii Kolejowych zamówienie w sprawie takiego połączenia kolejowego z Kłobucka do Katowic i przez Herby do Częstochowy. Właśnie w ramach programu Kolej Plus – mówi nam Stolecki.
– Chciałbym, żeby zabieganie o tę ważną sprawę przebiegało w porozumieniu z panem burmistrzem – podkreśla.
Nasz rozmówca uważa, że właśnie wniosek do programu Kolei Plus może być tym czynnikiem, który przeważy i odwróci bieg spraw – to znaczy doprowadzi do decyzji, na mocy których w Kłobucku odbudują perony. I podstawią pod nie pociągi.
– Tu jeszcze potem będzie musiał decydować marszałek województwa. W kwestii przywrócenia połączeń Kolei Śląskich. A jak to już ruszy, to o kolejne połączenia też będzie łatwiej – patrzy na sprawę z optymizmem nasz czytelnik.
W jedno nie wątpimy: jeśli ktoś podejmie decyzję, która by miała przeszkodzić w przywróceniu kolei z Kłobucka, Andrzej Stolecki zasypie pismami i jego, i wszystkie ważne osoby. Czasem okazuje się, że taki pozytywnie uparty obywatel potrafi dużo pomóc sprawie.
Będzie wniosek
Burmistrz docenia tę obywatelską aktywność i mówi nam, że jest przekonany, że płynie ona właśnie z głębokiego przekonania mieszkańca, iż warto za sprawą kolei „chodzić” i że to w końcu zaowocuje.
– Jako miasto podejmujemy działania w sprawie i połączeń, i dworca już od dawna. Trudno by było znaleźć adres, pod który byśmy się z tym jeszcze nie kierowali. Bo tutaj decyzje muszą zapaść gdzie indziej, nie w naszym ratuszu – mówi Jerzy Zakrzewski. Sama kolej ma dość złożoną strukturę. Inna spółka odpowiada za tory i infrastrukturę stacji, inna za budynki dworcowe. Co do takich miejsc jak Kłobuck, może się utrwalać przekonanie, że nie bardzo jest w PKP koncepcja, co ostatecznie z nimi zrobić. A na pewno ważne są też dostępne środki i rachunek ekonomiczny. Kolej Plus jako program to środki, które teoretycznie mogą pomóc w takich sytuacjach. W końcu w założeniach mówi się o połączeniach z miast nawet mniejszych niż Kłobuck. I choć do miast wojewódzkich. Od nas dziś dojazd do Katowic nie jest zbyt łatwy. W Krzepicach mają jeszcze kolej, dojazd stamtąd, czy z innej miejscowości na linii z Wielunia, może być łatwiejszy. Ale w Kłobucku się do pociągu nie wsiądzie. Podstawy do zgłaszania się do programu są.
– I złożymy taki wniosek. Zadeklarowałem także podczas posiedzenia komisji nasz wniosek do programu Kolej Plus. Już w najbliższym czasie – zapowiada Jerzy Zakrzewski.
Lepsze czasy mogą nadchodzić
Czy efektem będzie odwrócenie biegu wydarzeń, przywrócenie najpierw peronów, a potem pociągów pasażerskich z Kłobucka? To wszystko zależy od losów złożonego wniosku i od tego, jak w praktyce program Kolej Plus będzie realizowany. Wszystko na pewno zajmie co najmniej kilka lat. Ważne, że w tej chwili i ta szansa została dostrzeżona. Charakter połączeń kolejowych zmienia się. Pod dużymi miastami niewielkie szynobusy działają trochę tak, jak transport miejski – jeżdżą często, wygodnie dowożą ludzi do pracy, szkoły. Gdzie linie kolejowe pozarastały krzakami, dziś są odbudowywane, a na tory wracają pociągi. Co prawda to na razie w sąsiedztwie dużych miast. Częstochowa tak wielka nie jest, Kłobuck nie aż tak blisko – i bez torów w linii prostej. Ale, kto wie, może za jakiś czas i tu pociągi będą kursować regularnie? Skoro w wielu miejscach w kraju już dziś raczej się tory buduje i naprawia, niż likwiduje.





Facebook
YouTube
RSS