INWESTYCJA. Powiat kłobucki znów nie otrzymał dotacji do przebudowy drogi z Lipia do Parzymiech. Zajmie się za to drogą w Krzepicach
Stan drogi Lipie–Parzymiechy od lat był kiepski, a jej remont odkładano w związku z planowaną budową kanalizacji. Po wykonaniu samej kanalizacji droga oczywiście nie uległa poprawie, natomiast pojawił się sens starania się o jej gruntowną już przebudowę. Niestety, rok temu powiat nie dostał na to zadanie dotacji, bez której budowa nie mogła ruszyć. Były plany, by drogę budować więc w tym roku. Znów znalazła się w powiatowym budżecie. No ale znów skończy się na nadziejach.
Bez dotacji nie zaczną
– Nie dostaliśmy pieniędzy na tę drogę. Środków w budżecie państwa na te zadania jest bardzo mało. Znów więc inwestycja będzie czekać – mówił w Krzepicach na temat drogi Lipie–Parzymiechy starosta Henryk Kiepura. Sprawa upadła niedawno. Wyniki niekorzystnego rozstrzygnięcia konkursu o tę dotację ogłoszono przed kilkoma dniami. Mieszkańcy gminy Lipie i inni korzystający z tej drogi muszą czekać co najmniej kolejny rok. W zasadzie w starostwie już dzielą środki, które miały być zabezpieczone na remont drogi Lipie–Parzymiechy. Skoro dotacji nie ma, bez niej inwestycja nie ruszy. No i nie będą zapewniać kwoty na to zadanie w tegorocznym budżecie. Mieszkańców jeżdżących po dziurach oczywiście ta wiadomość z całą pewnością nie ucieszy.
Krzepice skorzystają
Zła wiadomość dla gminy Lipie to dobra wiadomość dla Krzepic. Konkretnie dla mieszkańców ulicy Dąbrowskiego i tych, którzy z tej drogi korzystają. Naprawa tego odcinka to obecnie główny pomysł starostwa na zagospodarowanie środków, które nie będą użyte na drogę w gminie Lipie.
– Zrobimy kosztorys i przedmiar na ulicę Dąbrowskiego i zobaczymy, jak to będzie wyglądało od strony finansowej – zapowiedział w Krzepicach Henryk Kiepura.
Nowy asfalt pojawi się jednak nie od razu. Na zadane wprost pytanie starosta odparł, że na ten rok nie deklaruje remontu, a jedynie wykonanie dokumentacji. Remont więc może za rok. Tu zakres inwestycji nie będzie ogromny. Bo nie chodzi o przebudowę drogi, tylko o remont nawierzchni. Zniknąć mają nierówności i kałuże, które zbierają się na jezdni. (jar)


Facebook
YouTube
RSS