Lipie, Rozalin, Wapiennik

Za wejście do jaskini może być sroga kara

Spacer po jaskini Szachownica? Nie wolno! Jest zakaz, wszystko zarejestrują kamery i będzie trzeba słono zapłacić. Poza tym wejście tam jest po prostu niebezpieczne z uwagi na stan groty.
Za wejście do jaskini może być sroga kara

PROBLEM. Jaskinia Szachownica w gminie Lipie to obiekt przyrodniczo cenny i zarazem znany wielu mieszkańcom. Wynika z tego problem. Bo po zabezpieczeniu groty zakazano wchodzenia do niej. Chodzi o bezpieczeństwo ludzi i siedliska nietoperzy. Wielu jednak łamie zakaz. Nie wiedzą, że rejestruje ich kamera i może się to skończyć grzywną, a nawet aresztem

Przypadki łamania zakazu i wchodzenia do jaskini Szachownica są częste. Tylko w czasie ostatniej majówki do groty weszło wbrew zakazowi aż ponad 100 osób, w tym około 20 dzieci. To już nie przypadkowe, pojedyncze wejścia, ale niemal regularny ruch turystyczny. Choć wyraźnie oznaczono, że jest zakaz wstępu pod skały.
Popularne niegdyś miejsce
Tradycja odwiedzania jaskini jako lokalnej atrakcji trwa w tej okolicy od lat, a pewnie i od pokoleń. Choć już dawniej formalnie nie było na to przyzwolenia. Był tu niegdyś kamieniołom i wtedy odkryto potężną grotę, w dużej części ją zresztą bezpowrotnie niszcząc. Materiał skalny wydawał się wówczas cenniejszy niż skarb przyrody. Jaskinia z szerokim przejściem pod skałami była przed laty regularnie odwiedzana przez mieszkańców. To obszerne przejście po prostu robi wrażenie. Niektórzy zapuszczali się też w szachownicę – nazwa jaskini nie jest przypadkowa – rozlicznych bocznych korytarzy. Uważniejsi na pewno zwrócili uwagę, że ściany i strop skalny były tu naruszone jeszcze podczas działania kamieniołomu. Stabilne na pozór skały w tej sytuacji mogą runąć w każdej chwili.
Bezpieczeństwo i ochrona przyrody
W pewnym momencie fachowcy stwierdzili, że ryzyko zawalenia się jaskini jest realne i duże. Podjęto prace w celu zabezpieczenia stabilności groty. Celem nie było jednak umożliwienie korzystania z niej turystom – bo na tyle pewnie tego miejsca zabezpieczyć się już nie da i nigdy zresztą nie przewidywano tutaj dopuszczenia ruchu turystycznego. Jaskinia jest natomiast obiektem o wielkiej wartości przyrodniczej. Chodzi nie tyle o same formy skalne, ile o to, że w licznych korytarzach gnieżdżą się nietoperze. Całe wzniesienie z jaskinią uznano za na tyle cenne, by włączyć je do sieci specjalnego obszaru ochrony siedlisk Natura 2000. Zakaz wstępu do jaskini ma tu więc dwie przyczyny.
– Wejście do jaskini zawsze było i jest zakazane. Także w przyszłości nie przewiduje się udostępnienia tego obiektu do zwiedzania. Pierwszym powodem jest bezpieczeństwo. Jaskinia, choć w ostatnich latach zabezpieczona przed całkowitym zawaleniem w ramach projektu „LIFE Szachownica”, nadal nie jest w pełni bezpieczna. W jaskiniach położonych na terenie rezerwatu wciąż obserwuje się m.in. osypywanie odłamków skalnych. Budowa geologiczna powoduje, że teren ten jest narażony na ciągłe ruchy i deformacje. Każdego roku w jaskini dochodzi również do odspajania się odłamków skalnych od stropu jaskini. Masa tych odłamków może zabić dorosłego człowieka nawet zabezpieczonego kaskiem – przestrzega Łukasz Zych, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach.
Kwestia bezpieczeństwa ludzi – własnego bezpieczeństwa tego, kto myśli o wejściu do jaskini wbrew zakazowi – powinna być kluczowa dla każdego. Drugi powód istnienia zakazu wiąże się z wartością przyrodniczą miejsca. – Jaskinia jest siedliskiem nietoperzy. Niepokojenie nietoperzy, nie tylko w okresie zimowym, jest dla nich poważnym zagrożeniem. Zimą przypadkowe wybudzenie odbywa się kosztem utraty tłuszczu, który podczas snu wystarczyłby na wiele dni. Częste budzenie oznacza najczęściej śmierć zwierzęcia. Latem i jesienią jaskinie są nie tylko miejscem kryjówki nietoperzy w ciągu dnia, ale stają się również ich miejscem rozrodu. Nieuzasadnione wejście do jaskini zawsze powoduje ich niepotrzebne niepokojenie lub płoszenie – wyjaśnia Zych.
Resztę rezerwatu można zwiedzać
Choć do jaskini wchodzić nie wolno, wstęp do naziemnej części rezerwatu jest otwarty. Wyznaczono tam ścieżkę edukacyjną, która przebiega poza obiektami jaskiniowymi. Na ścieżce są tablice z informacjami o obiekcie i o zwierzętach go zamieszkujących.
– Zasady ruchu turystycznego w rezerwacie Szachownica zostały określone Zarządzeniem Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach z 30 maja 2017 r. Na terenie rezerwatu można poruszać się wyłącznie pieszo po wyznaczonej ścieżce, obowiązuje zakaz wstępu do jaskini oraz zbaczania z wyznaczonej ścieżki – podaje Zych.
Będą kary
Jeśli nie da się prośbami skłonić do przestrzegania zakazu wstępu do jaskini, to będą też kary. – Kto umyślnie narusza zakazy obowiązujące w rezerwatach przyrody, podlega karze aresztu lub grzywny – ostrzega rzecznik RDOŚ.
To, że dochodzi do łamania zakazu, jest ochronie przyrody znane. Co więcej, przyrodnicy mają na to dowody w postaci obrazów utrwalonych przy pomocy kamer. Dzięki temu wiedzą też, że tylko w ciągu majówki do jaskini weszło nielegalnie ponad sto osób. Poza kamerą zapowiadane są też dodatkowe kontrole. Jeśli sytuacja się nie zmieni, stosowanie kar wobec turystów nieprzestrzegających zasad ochrony rezerwatu oraz zasad bezpieczeństwa pozostanie jedynym wyjściem. Szachownica to drugie pod względem liczebności zimowisko nietoperzy w Polsce, a w Polsce południowej największe. Przyrodnicy są zdeterminowani, by je chronić.

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lipie, Rozalin, Wapiennik

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Lipie, Rozalin, Wapiennik