DROGI. Jak wiadomo, Kłobuck nie znalazł się na głównej liście inwestycji w ramach programu budowy stu obwodnic. Jest na liście rezerwowej. Drogowcy chwalą się oszczędnościami na inwestycjach. Jakie to ma znaczenie dla naszego miasta powiatowego?
Po latach omijania tematu o obwodnicy Kłobucka zaczęto często mówić dopiero wtedy, gdy budowa autostrady uzmysłowiła wszystkim, jak zakorkowane będzie miasto, gdy zaczną tędy jeździć kierowcy zmierzający na węzeł w Lgocie. Korki już mamy spore – czasem jak w wielkim mieście. Lepiej nie będzie. Jeśli były nadzieje, że Kłobuck wpiszą do programu budowy stu obwodnic, to zostały one zawiedzione. Przynajmniej w większej części. Nasze miasto przegrało tu m.in. z Herbami i Blachownią, gdzie dla obwodnicy już teraz powstaje dokumentacja przed budową. Szeroko komentowano, że to tam, a nie do Kłobucka bliżej mają parlamentarzyści. A my ciągle jakoś przy wyborach nie dość wspieramy przede wszystkim „swojaków”. W okresie, gdy Kłobuck wizytował obecny prezydent, obwodnicę miasta dopisano do listy rezerwowej programu stu obwodnic.
W późniejszej rozmowie z nami burmistrz Jerzy Zakrzewski mówił, że z jego informacji wynika, że pozycja miasta na tej dodatkowej liście jest wysoka, a szanse, że „przeskoczy” na główną – całkiem realne. Zakrzewski mówił tu o tym, że coś z planów z głównej listy może nie wejść w fazę budowy z jakichś przyczyn proceduralnych. Wtedy zwolni się miejsce. I szanse na obwodnicę Kłobucka wzrosną. Niestety – dla nas niestety – drogowcy co chwilę chwalą się dopinaniem wymaganych formalności, które pozwolą na budowę obwodnic z listy stu zaplanowanych. Ale być może nie będzie konieczne, aby ktoś z głównej listy wypadł, by dać szansę Kłobuckowi.
W założeniach przyjętych oficjalnie dla listy rezerwowej programu budowy stu obwodnic wpisano, że ich realizacja może nastąpić z oszczędności na przetargach dla inwestycji z głównej listy. W ostatnich latach mieliśmy wiele przykładów wzrostu kosztów budowy dróg. Różne przetargi organizowane także na bliskim nam terenie dawały takie kwoty, które przekraczały wcześniej przygotowane kosztorysy. Zamiast oszczędności – trzeba było dokładać. Nie pachniało to optymizmem i nie było dobrą wróżbą dla budowy drogi omijającej Kłobuck. Ostatnio jednak drogowcy mają zaskakująco dobre wiadomości. I biorą je też z wyników przetargów.
– Zmniejsza się średni koszt budowy kilometra dróg szybkiego ruchu, zarówno autostrad, jak i dróg ekspresowych. Mówimy tu o wartościach wynikających z podpisanych umów, a nie z ofert z najniższą ceną. Obserwujemy również spadek wartości najniższych ofert w porównaniu z naszymi kosztorysami – podają służby prasowe katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W analizie cen uwzględniono też i obwodnice. Wartości najtańszych ofert w przetargach wahały się w granicach 53-99 procent wartości kosztorysowej. Średnio to 71,3 procenta. Czyli jest miejsce na oszczędności. A w ich powstaniu mieści się możliwość realizacji obwodnic z listy rezerwowej. W tym obwodnicy Kłobucka. Wiadomość jest więc optymistyczna. Choć, niestety, nic nie jest jeszcze przesądzone. (jar)



Facebook
YouTube
RSS