SAMORZĄD. Na rogatkach Krzepic jest budynek, który kiedyś wybudował Tauron. Od lat w zasadzie nie jest wykorzystywany i obecnie jest na sprzedaż. Czy Krzepice kupią dodatkowe biura na potrzeby miasta?
Na razie sprawa jest dopiero na etapie wstępnych rozważań i rozmów. Obiekt Tauronu, jak to zwykle bywa z miejscami, którym na co dzień nie przygląda się gospodarskie oko właściciela, zaczął zwracać na siebie uwagę mieszkańców. W negatywnym sensie. W mediach społecznościowych pojawiały się już zdjęcia bałaganu i śmieci, które potrafią gromadzić się w tym miejscu. To blisko osiedla. Ludzie, co jasne, chcą mieć w otoczeniu miejsca zadbane. Energetycy mają natomiast w planach zbycie nieruchomości.
Przedstawiciele miasta i firmy odbyli już rozmowy, w których temat tego nieużywanego posterunku energetycznego był poruszany. Spotkanie zaaranżował burmistrz. Przybył przedstawiciel firmy odpowiadający za jej nieruchomości.
– Przeglądaliśmy te wszystkie obiekty. Mamy wiele pomysłów. Ja mam taką propozycję, którą przekazywałem na ostatniej komisji wspólnej, by w szerszym gronie wziąć udział w kolejnym spotkaniu. Myślę, że cena jest dosyć atrakcyjna. Moglibyśmy na wiele zadań związanych z działalnością jednostek komunalnych zagospodarować te pomieszczenia. A gdyby pozostały jakieś wolne, to myślę, że nie byłoby kłopotu z wynajmem. Tauron sam wynajmowaniem ich nie jest zainteresowany – referował podczas ostatniej sesji Krystian Kotynia.
Na razie burmistrz nie sprecyzował, na co miasto miałoby przeznaczyć pomieszczenia w budynku, gdyby go wykupiło od energetyków. Decyzja o tym, czy kupić ten obiekt m.in. na biura dla jednostek miejskich też jeszcze ostatecznie nie zapadła. Kotynia liczy jednak, że samorząd mógłby uzyskać korzystne warunki nabycia nieruchomości.
Przewodniczący Mateusz Kluba uważa, że takie spotkanie w sprawie nieruchomości powinno być odpowiednio wcześniej zapowiedziane, by radni mogli się do uczestnictwa w nim odpowiednio przygotować. I przede wszystkim by mogli wziąć w nim udział – i by spotkanie odbyło się autentycznie w szerszym gronie. Słusznie – zważywszy że w tle sprawy jest wydanie publicznych pieniędzy na budynek z przeznaczeniem między innymi, jak się wydaje, na funkcje biurowe. Czyli na lokum dla urzędników czy pracowników jednostek komunalnych. Radny Rafał Balcerzak dodał, że taka informacja do radnych powinna dotrzeć wcześniej niż na 2-3 godziny przed spotkaniem. To poniekąd mówi o okolicznościach, w jakich poprzednie rozmowy magistratu z energetykami się odbyły i dlaczego były w wąskim gronie. (jar)


Facebook
YouTube
RSS