Górki, Stany, powiat

Nie chcą już czekać na drogę

Radna odczytała pismo mieszkańców, którego nie przygotowano do zaprezentowania na sesji powiatowej.
Nie chcą już czekać na drogę

PROBLEM. Droga powiatowa przez Górki i Stany od dawna budzi niezadowolenie mieszkańców. W ostatnich latach niejednokrotnie podnoszono temat jej przebudowy. Tymczasem nie ma dobrych wieści

Problem jakości drogi w Górkach i Stanach poruszany jest od lat. W powiecie, w gminie. Najczęściej mieszkańcy słyszą o inwestycjach realizowanych gdzie indziej. I choć na pewno rozumieją, że jest jakaś „kolejka”, to cierpliwość ma prawo się kończyć, gdy lecą kolejne lata, czekanie się przedłuża, a droga nadal dziurawa. Wcale się nie dziwimy.
Teraz mieszkańcy napisali pismo do powiatu. Konkretnie w ich imieniu zrobił to radny Marian Drynda. Na sesji powiatowej wyszło to trochę dziwnie, bo… o piśmie nawet by nie wspomniano, gdyby nie reprezentująca mieszkańców obu wsi radna powiatowa Bożena Leszczyńska. Sprawa (niewygodna?) musiała więc wybrzmieć.
Czego więc chcą w Górkach i Stanach? Jak rozumiemy: by ich przestano zwodzić i odkładać na dalszy plan. Piszą, że szczegóły już uzgadniano ze starostą i że nawet słyszeli od niego zapewnienia co do remontu drogi. Budowanej w latach 70. Jej stan jest tragiczny i zagraża bezpieczeństwu. Ba, nawet kursy autobusowe do Olesna zostały tu wycofane. Miejscowi widzą w tym skutek fatalnego stanu jezdni. Chce się powiedzieć: stali się modelowymi ofiarami wykluczenia. Ale wciąż jeszcze proszą uprzejmie o zajęcie się ich drogą. Ostatnie pismo podpisało 150 osób.
Leszczyńska dopytywała na sesji o kryteria ustalania kolejności inwestycji. W Górkach i Stanach zapewne mają już prawo poczuć się źle z tym ciągłym odsuwaniem ich sprawy. Starosta napomknął jednak, że… dowiedziano się, iż ta mająca pół wieku trasa ma podobno dobrą podbudowę. I że teraz za kilka tysięcy bada się, czy rzeczywiście. Bo jeśli badanie potwierdzi, że podbudowa drogi jest solidna, to inwestycja wyjdzie taniej. Po prostu się tę starą podbudowę pozostawi. Henryk Kiepura dorzucił jednak coś jeszcze.
– Tej drogi i tak nie planujemy do przebudowy w tym roku – powiedział na sesji.
Jeśli ktoś miał nadzieję – to właśnie zderza się z realiami. A co z tą podbudową? Oczywiście trudno odmówić rozsądku powiatowym drogowcom. Gdyby faktycznie okazało się, że tam od pół wieku solidnie trzyma się ten kamień (nie wchodząc w szczegóły techniczne), to po co wywalać na to miliony? Szczerze mówiąc jednak… jakoś wątpimy. Co w latach 70. ludziom wydawało się solidne, dziś może zbyt słabe. Zwłaszcza po pół wieku. Trzeba to dobrze rozważyć, na czym się położy tak wyczekiwany nowy asfalt.
– Rada od trzech lat przychyla się do przebudowy tej drogi, choć mieszkańcy to radę podejrzewają, że jest przeciw – zauważyła na sesji Leszczyńska.
Kto więc jest tu tym „hamulcowym”?
Nikt się dalej do sprawy na sesji nie odniósł. Więc my też zawieszamy to pytanie. I zachęcamy, by każdy sobie odpowiedział sam. (jar)

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Górki, Stany, powiat

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Górki, Stany, powiat