KOMUNIKACJA. To kolejna kluczowa droga szybkiego ruchu w regionie. Połączy Śląsk z Poznaniem i środkowym Pomorzem. Wraz z A-1 stanowić będzie tutejszy kręgosłup infrastruktury drogowej. No i o ile A-1 w miarę szybko dojedziemy do Gdańska, o tyle dzięki S-11 droga do wielu nadmorskich miejscowości będzie do pokonania pewnie dwa-trzy razy szybciej
Nie pierwszy raz wracamy do tematu S-11, którą długo odkładano „na potem”, skupiając się na autostradzie A-1. Tymczasem obie te drogi są kluczowo ważne dla naszego regionu. Budowa S-11 na wielu jej odcinkach w ostatnich latach nabrała tempa. W Opolskiem, koło Olesna, trwają prace przy obwodnicy w ciągu tej drogi ekspresowej. O interesujący nas odcinek śląski pytaliśmy już na konferencji prasowej przy okazji finalizowania budowy autostradowej obwodnicy Częstochowy – i uzyskaliśmy informacje, że procedury są w toku i wymagają jeszcze czasu, by można było osiągnąć stan, kiedy w ziemię wbita zostanie pierwsza łopata.
Trasa drogi przebiegać będzie przez powiat lubliniecki. Będzie to dla mieszkańców wygodny szlak komunikacyjny, ku któremu z pewnością będzie się kierował ruch, by dalej jechać na Pomorze lub w kierunku Śląska.
Budowa S-11 to obecnie jedna z najważniejszych inwestycji, które intensywnie przygotowuje się w naszym regionie. Śląski odcinek S-11 połączy 65-kilometrową trasą węzeł A-1 w Piekarach Śląskich z granicą z województwem opolskim, gdzie bardziej zaawansowana jest już budowa obwodnicy Olesna i przyległych fragmentów trasy. Odcinek śląski S-11 jest teraz w trakcie opracowywania studium techniczno-ekonomiczno- środowiskowego wraz z materiałami do wniosku o decyzję środowiskową (DŚU). Przeprowadzono już spotkania informacyjne z przedstawicielami samorządów terytorialnych oraz społeczeństwem. Do końca tego roku planuje się złożenie do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Katowicach wniosku o wydanie DŚU. Uzyskana decyzja zatwierdzi lokalizację i podstawowe rozwiązania techniczne projektowanej trasy. Następnie będzie można przystąpić do ostatniego etapu prac przygotowawczych, czyli opracowania koncepcji programowej. Jak informują drogowcy, kolejnym krokiem będzie już wtedy realizacja inwestycji, która rozpocznie się niezwłocznie po uzyskaniu finansowania.
Cała trasa będzie mieć ponad 600 kilometrów. Dziś gotowe jest niespełna 126 kilometrów. Buduje się następne 80. Reszta – ponad 405 – jest już w przygotowaniu. Już – bo jeszcze kilka lat temu droga ta była w zasadzie tylko czymś w rodzaju koncepcji. Zainteresowane samorządy zrzeszały się nawet, by lobbować, aby w ogóle powstała. Jest więc postęp. Choć oczywiście trochę to jeszcze potrwa, nim procedury zostaną dopięte i roboty ruszą. Co ważne, jest też perspektywa czasowa.
– Oddanie do użytku ostatnich odcinków S-11 powinno nastąpić w 2029 roku. W przyszłości pokonanie trasy z Kołobrzegu do węzła Piekary Śląskie na skrzyżowaniu z A-1 zajmie samochodem osobowym nieco ponad 5 godzin – podają służby prasowe katowickiej GDDKiA.
Droga będzie przebiegać ze Śląska w rejonie Lublińca i dalej Kluczborka, w Kępnie spotka się z istniejącą już S8, a dalej pobiegnie koło Ostrowa Wielkopolskiego, Poznania, Piły, Koszalina, Kołobrzegu. Koszt całości prawdopodobnie przekroczy 20 miliardów złotych. (jar)



Facebook
YouTube
RSS