POLICJA. Są drogi, po których wielu jeździ zbyt szybko. Jest też Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, na której każdy mieszkaniec może zaznaczyć, że gdzieś występuje takie zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu. Policja sprawdza te miejsca. Efekt? Lecą prawa jazdy
Są drogi, po których wielu jeździ zbyt szybko. Jest też Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, na której każdy mieszkaniec może zaznaczyć, że gdzieś występuje takie zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu. Policja sprawdza te miejsca. Efekt? Lecą prawa jazdy jazdy za przekroczenie prędkości o ponad sto na godzinę w Brzezinach w gminie Przystajń. Droga z Przystajni do Kamińska biegnie tu prosto, więc niejeden kierowca ma pokusę mocniej wcisnąć gaz. Tymczasem nieduże Brzeziny to teren zabudowany. Są ograniczenia prędkości. Policja podkreśla, że prędkość to jedna z głównych przyczyn wypadków. Dlatego też często to kontroluje. Co się działo w Brzezinach?
– W sobotę dokument uprawniający do kierowania pojazdami stracił tam 33-letni kierowca audi, który poruszał się z prędkością 124 km/h. W poniedziałek w tym samym miejscu na radar „wpadli” 37-letni kierujący pojazdem tej samej marki – niechlubny rekordzista z wynikiem pomiaru 127 km/h oraz 42-letni kierowca volkswagena, który jechał o 54 km/h za szybko. Poza zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące mężczyźni otrzymali punkty karne oraz wysokie mandaty. Wszyscy są mieszkańcami gminy Przystajń – podaje asp. Kamil Raczyński.
Warto uważać w terenie zabudowanym. Przekraczanie prędkości aż o tyle kilometrów na godzinę, by stracić prawo jazdy, trudno nazwać rozsądnym i uznać za dzieło przypadku. (jar)


Facebook
YouTube
RSS