POLICJA. W poniedziałek policjanci z kłobuckiej drogówki sprawdzali trzeźwość kierowców na ul. Nowej w Przystajni. Jeden z kontrolowanych miał ponad dwa promile. W takim stanie siadł za kierownicę mimo tego, że warunki na drodze były niełatwe nawet dla trzeźwych kierowców
– Od wczesnych godzin porannych policjanci z kłobuckiej drogówki sprawdzali trzeźwość kierowców w różnych miejscach na terenie naszego powiatu. Kilkanaście minut po godzinie 7.00 na ul. Nowej w Przystajni zatrzymali do kontroli osobowego forda, którym kierował 40-letni mieszkaniec gminy Przystajń. Niestety w trakcie badania stanu trzeźwości okazało się, że w organizmie kierowcy były ponad 2 promile alkoholu – informuje asp. Kamil Raczyński z kłobuckiej policji.
– Biorąc pod uwagę stan psychofizyczny kierowcy wywołany wysokim stężeniem alkoholu, a także fakt, iż w momencie zatrzymania warunki atmosferyczne były wyjątkowo niekorzystne, bo padał marznący deszcz, można przypuszczać, że interwencja mundurowych pozwoliła uniknąć drogowej tragedii – dodaje.
Kierowcę czekają konsekwencje. Jego sprawą zajmują się kryminalni z Krzepic. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi wysoka grzywna, orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz więzienie. O dalszym losie nieodpowiedzialnego 40-latka zdecyduje prokurator i sąd. (jar)



Facebook
YouTube
RSS