POLICJA. Zatrzymany kierowca był kompletnie pijany. Co więcej, badania wykazywały, że liczba promili jeszcze rośnie. Tak dzieje się, gdy alkohol był spożyty niedawno. W aucie kierowcy była otwarta butelka z alkoholem…
Wracamy do sprawy, choć to tuż sprzed świąt, gdy nasz poprzedni numer był już w druku. Ale trudno nie wrócić, bo okoliczności są bulwersujące. Policjanci zatrzymali tuż przed drugą w nocy na ulicy Wieluńskiej w Kłobucku jadącego w kierunku Częstochowy forda transita.
– Policjanci chcieli skontrolować busa posiadającego numery rejestracyjne z obcego województwa, którego kierowca wybrał się w trasę pomimo trudnych warunków drogowych. Tej nocy jezdnia była mokra i śliska. W trakcie prowadzonej kontroli kazało się, że samochodem kierował 45-letni obywatel Ukrainy, który na stałe mieszka na terenie powiatu pajęczańskiego. Mundurowi od razu zauważyli, że kierowca może być nietrzeźwy – opisuje asp. Kamil Raczyński z kłobuckiej policji.
Przypuszczenia się potwierdziły. Pomiary promili pokazały coś jeszcze.
– W trakcie prowadzonych badań stanu trzeźwości wyszło na jaw, że stężenie alkoholu w organizmie kierowcy stale wzrasta, osiągając wynik na poziomie 3 promili. Osiągnięcie tak wysokiego i niechlubnego wyniku badania stanu trzeźwości prawdopodobnie było związane z tym, iż w samochodzie na fotelu pasażera policjanci znaleźli butelkę z upitym alkoholem – podaje Raczyński.
Trudno zrozumieć takie zachowanie. Sprawą nietrzeźwego kierowcy zajęli się kłobuccy kryminalni. Jazda w stanie nietrzeźwości prowadzi do surowych konsekwencji, zagrożona jest także karą więzienia. Skoro kierowca nie tylko jechał pijany, ale być może jeszcze pił w czasie jazdy – to chciałoby się, aby odpowiedzialność została wobec niego wyciągnięta z uwzględnieniem wszelkich bulwersujących okoliczności tego zdarzenia. (jar)



Facebook
YouTube
RSS