POLICJA. Atak zimy, śliska droga, niebezpiecznie. A 40-latek z gminy Krzepice w takich warunkach siadł za kierownicę kompletnie pijany. Gdyby nie interwencja policji, kto wie, czyją tragedią by się to skończyło
Nie usprawiedliwiamy żadnego przypadku siadania za kierownicę po alkoholu, ale trzeba przyznać, że zdarzają się i takie, które przyprawiają o dreszcze. W stanie upojenia alkoholowego trudno chodzić, a co dopiero bezpiecznie kierować autem. Każdy człowiek znajdujący się przypadkowo na drodze może stać się ofiarą takiego „kierowcy”. Na szczęście czasem w porę sprawy bierze w swoje ręce policja.
W piątek rano, przed godziną 9.00, mundurowi z Komisariatu Policji w Krzepicach podczas patrolu ruchliwiej ulicy Kuźniczka zauważyli toyotę, której styl jazdy wskazywał na to, że kierowca może być nietrzeźwy. Okazało się, że w tym wypadku „nietrzeźwy” to niemal „mało powiedziane”.
– Policjanci od razu pojęli interwencję i zatrzymali podejrzane auto. W trakcie badania stanu trzeźwości okazało się, że w organizmie 40-letniego kierowcy, mieszkańca gminy Krzepice, było ponad 3,5 promila alkoholu! Biorąc pod uwagę stan psychofizyczny kierowcy wywołany wysokim stężeniem alkoholu, trasę, jaką się poruszał, a także fakt, iż w momencie zatrzymania warunki atmosferyczne były wyjątkowo niekorzystne (z uwagi na silne opady śniegu i śliską drogę), można stwierdzić, że interwencja mundurowych pozwoliła uniknąć drogowej tragedii – referuje sprawę p.o. rzecznika kłobuckiej policji, asp. Kamil Raczyński.
W tej chwili 40-latka czekają konsekwencje. Sprawę prowadzą kryminalni z Krzepic. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mężczyźnie wysoka grzywna, orzeczenie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz więzienie. O jego dalszym losie zdecyduje prokurator i sąd. (jar)



Facebook
YouTube
RSS