POLICJA. W poniedziałek na ulicy Częstochowskiej pod Krzepicami doszło do groźnego zderzenia trzech pojazdów. Jak to się stało, skoro droga na tym docinku jest w zasadzie prosta?
Do wypadku na drodze krajowej pomiędzy Krzepicami i Iwanowicami doszło w godzinach porannych, przed siódmą. Pierwsze ustalenia co do przebiegu zdarzeń i ich przyczyn poczynili skierowani na miejsce policjanci.
– Policjanci z kłobuckiej drogówki ustalili, że 30-letnia kobieta narodowości ukraińskiej, kierująca seatem, wykonywała nieprawidłowo manewr wyprzedzania samochodu ciężarowego i zderzyła się z jadącym z przeciwka volkswagenem polo, którym kierował 30-letni mieszkaniec gminy Krzepice – podaje p.o. rzecznika kłobuckiej policji, asp. Kamil Raczyński.
Zderzenie dwóch aut osobowych nastąpiło blisko wyprzedzanej przez seata ciężarówki marki Scania. Odrzucony prawdopodobnie siłą kolizji volkswagen polo uderzył jeszcze w tę właśnie scanię.
Mimo tego, że zderzenie wyglądało na śmiertelnie groźne, zakończyło się stosunkowo szczęśliwie. Można je zakwalifikować jako kolizję drogową, czyli zdarzenie, w którym nikt z ludzi poważnie nie ucierpiał. Co konkretnie się stało?
– Na skutek zdarzenia obrażeń ciała doznała 30-letnia kierująca seatem oraz 22-letnia pasażerka tego pojazdu. Obie kobiety zostały zabrane do częstochowskiego szpitala na szczegółowe badania, jednak po przeprowadzonej diagnostyce okazało się, że nie odniosły poważnych obrażeń ciała – dodaje Raczyński.
Policja ustaliła, że wszyscy uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. 30-latka, która była sprawczynią kolizji, została ukarana mandatem karnym w wysokości 1200 złotych. (jar)



Facebook
YouTube
RSS