PROBLEM. Sołectwo Brody-Malina ma świetlicę. Ale korzystanie z niej jest niełatwe – z dość przyziemnych powodów
Sam budynek to trochę za mało, by w jego czterech ścianach mogła normalnie funkcjonować sołecka świetlica.
– Mam pytanie o naszą świetlicę. Niczego tam nie możemy robić, bo nie ma kanalizacji, nie ma wody. Dlatego chciałabym się dowiedzieć, czy w tym roku będzie możliwe coś zrobić z tymi problemami – mówiła podczas kwietniowej sesji sołtys Alfreda Świąć.
Co można zrobić, odpowiadał burmistrz. Zaznaczył, że wiele zależy od dostępnych środków.
– Trzeba by było po prostu zrobić projekt techniczny. Mówimy tu o jakimś zbiorniku bezodpływowym, który by rozwiązał kwestię kanalizacji, bo tylko taki możemy tu zamontować. I o dobudowaniu jakichś sanitariatów. Bo tam, w tym budynku, jest problem głównie w tym zakresie. Na razie nie mamy tego w budżecie – przedstawił sytuację Jerzy Zakrzewski.
Burmistrz dodał na sesji, że w tym roku są obawy o stan budżetu i dostępność takich dodatkowych środków. Bo z jednej strony wprowadza się zmiany podatkowe, które mogą mieć wpływ na sytuację samorządów. Można też tu dodać, że z drugiej strony obecnie mocno zmienił się rynek i samorządy tu i ówdzie dokładają do wcześniej zaplanowanych inwestycji. A więc środków raczej ubywa – i trudniej liczyć na oszczędności, z których dałoby się załatwić mniejsze sprawy gminne. W sołectwie Brody Malina to nie tylko kwestia świetlicy, ale i boiska, którym na razie zdecydowano się nie zajmować. Właśnie z uwagi na posiadane środki.
– Musimy ostrożnie dysponować budżetem – podkreślił Zakrzewski. (jar)



Facebook
YouTube
RSS