Czekanie na halę sportową przy Szkole Podstawowej nr 1 w Kłobucku wydaje się nie mieć końca. Zapowiada się, że już wydłużony termin zakończenia inwestycji trzeba będzie dodatkowo jeszcze raz modyfikować
Bodaj kilkanaście razy pisaliśmy już o problemach z budową sali gimnastycznej przy podstawówce Jedynce w Kłobucku. Bo sprawa zaczyna przypominać wlokący się brazylijski serial i ze sportowym tempem nijak się nie chce kojarzyć. Dopiero co w sierpniu, po długim rozsądzaniu tej kwestii w ratuszu, zdecydowano się uwzględnić zmienione koszty i za zgodą rady dopłacić firmie za wykonanie tej budowy. Dopiero co o tym pisaliśmy. W sumie chodzi o kwotę ponad 414 tysięcy, co stanowi wzrost o 17 procent. Miasto uwzględniło przy tych wyliczeniach własne dane i założenia.
Już wcześniej uwzględniono oczekiwania wykonawcy co do wydłużenia terminu realizacji budowy. Po głębokiej analizie, w jakim zakresie opóźnienie spowodowane jest przez czynniki obiektywne. Termin wydłużono, ale nie o tyle, o ile wnioskowała firma. Teraz prawdopodobnie okaże się, że to dalece nie wszystkie niespodzianki, które czekają na oczekujących na możliwość korzystania z tego obiektu sportowego.
Jak informuje burmistrz Kłobucka, wykonawca zintensyfikował prowadzone roboty budowlane, ale w opinii inspektora nadzoru inwestorskiego tak czy inaczej zaplanowany termin zakończenia – ustalony na 9 listopada – może zostać przekroczony.
– O jakim ewentualnym wydłużeniu terminu mówimy? – dopytywał na bieżąco na ostatniej sesji radny Bartłomiej Saran.
Co ciekawe, na dziś przekonanie o wydłużeniu terminu oparte jest na obserwacji tego, jak budowa wygląda. Ale jeszcze nie stanęło jako sprawa formalna.
– Trudno mi dziś określić precyzyjnie ten termin – odpowiedział na sesji burmistrz. – Ale w moim przekonaniu firma nie jest w stanie wykonać tego zadania do końca roku – dodał.
Nie wpłynęły jeszcze dokumenty od firmy, w której jakiekolwiek spodziewane terminy zostałyby określone. Po prostu z przebiegu prac ratusz wnosi, że budowa nie zakończy się w terminie przedłużonym już do listopada.
Urzędnicy spodziewają się, że bezpieczny może być termin styczniowy. Czyli że sala nie będzie gotowa w tym roku. Dopiero w przyszłym.
– Czy będą jakieś kary umowne, skoro firma prawdopodobnie złoży już drugi wniosek o wydłużenie terminu? – dopytywał radny Saran.
– Trudno stwierdzić. Będzie to wynikało z dokumentów przedstawionych przez wykonawcę – odparł na sesji burmistrz.
Zakrzewski zaznaczył, że wcześniej już firma wnioskowała o wydłużenie terminu do grudnia, a uzyskała pozwolenie na wydłużenie go do listopada. Spodziewane kolejne wydłużenie na razie opiera na informacjach, które dostarczył inspektor nadzoru. Dziś nie chce jeszcze mówić o karach, choć spodziewa się, że dalsze wydłużanie terminu firmie może być trudno udowodnić. Radni mają zostać poinformowani o wszystkim, gdy tylko będą zapadać tu jakieś decyzje lub po prostu napłyną konkretne, nowe informacje.
Tymczasem szkoła będzie funkcjonować zaraz przy budowanej hali. A uczniowie na możliwość skorzystania z obiektu i tak będą jeszcze czekać. Czas pokaże, czy i na ile dłużej niż do listopada. (jar)






Facebook
YouTube
RSS