Tak się złożyło, że uchwała o podwyżce diet dla radnych w Krzepicach wymagała korekty z przyczyn prawnych. Głosowano więc sprawę ponownie. Tym razem grono popierających podwyżkę było większe
Nasi czytelnicy zapewne pamiętają, że zupełnie niedawno krzepiccy radni w większości zagłosowali za swoistym „skokiem na kasę” – i mocno podnieśli swoje diety. Co zwraca uwagę, tamta uchwała zawierała usterki i musiała wrócić do rady, by – z poprawkami – została ponownie uchwalona i mogła obowiązywać. Można z przekąsem powiedzieć, ze tak się co niektórym radnym spieszyło do kasy, że nawet uchwały w sprawie tej kasy nie podjęli takiej, jak należy. Podwyższone diety brali mogli za to brać już licząc od maja.
Dali sobie sporo
Przypomnijmy w dwóch słowach, bo od maja ktoś mógł zapomnieć. Za samo przychodzenie na sesje w Krzepicach radny może wyciągnąć tysiąc złotych miesięcznie. Teoretycznie jest możliwe, że w ciągu roku da to 12 tysięcy, a posiedzeń może być na przykład 10. Często po 2-3 godziny. Skromnie licząc może wyjść 12 tysięcy za – gdyby to policzyć – 2-3 dniówki. Ba, nawet mniej, bo radny może pod jakimś pretekstem opuszczać obrady przed końcem. Nie twierdzimy, że ktoś tak robi. Pokazujemy, jakie możliwości stwarza uchwała.
Radny nieco bardziej zaangażowany w prace samorządu bierze 1200-1300 miesięcznie. Przewodniczący 1800 złotych. Samorząd z Krzepic dość długo był samorządem tanim. Chwaliliśmy tutejszych radnych za to wiele razy. W pewnym monecie jednak jakby puściły hamulce. I ten stan trwa. Uchwała podjęta ponownie we wrześniu wpisuje się w tę obserwację.
Prawie wszyscy za podwyżką
Zwracaliśmy uwagę w maju, gdy podwyżkę głosowano po raz pierwszy, że część radnych zachowała się cwanie, mimo obecności w sali obrad nie biorąc udziału w głosowaniu. Nazywamy to cwanym, bo można było nie „podpisać się” pod podwyżką własnym głosowaniem „za”, a jednak mieć pewność, że inni ją poprą. Więc też się tę podwyżkę dostanie. Ale to było w maju. Teraz już tego wstydu nie było. Może zresztą i dobrze. Uchwałę o podwyżce diet – głosowaną ponownie z przyczyn prawnych – poparło tym razem już nie „tylko” sześciu radnych, jak w maju, ale aż dziesięciu. Za podwyżką diet zagłosowali: Alicja Chęcińska, Marlena Brodziak, Ryszard Wolak, Czesława Dudek, Bożena Kozak, Mariusz Droś, Grzegorz Mońka, Marian Rutkowski, Roman Kudelski i Mateusz Kluba. Trzech radnych tego dnia nie uczestniczyło w obradach. Dwóch było przeciw – i warto podkreślić, że obaj ci sami radni już w maju krytykowali podwyżkę i byli przeciw niej. Także teraz przeciw podniesieniu diet zagłosowali Bogdan Napieraj i Rafał Balcerzak. Przy czym tym razem powtórki dyskusji już nie było.
Jak idą sprawy w Krzepicach, to sami mieszkańcy widzą najlepiej. Czy dość dobrze, by windować diety – to pytanie raczej retoryczne. Wyborcy będą mieli okazję podziękować komu trzeba kartką wyborczą. Jak obiecywaliśmy, mamy zamiar przypomnieć komplet nazwisk głosujących za podwyżkami diet w różnych gminach dokładnie przed kolejnymi wyborami. Żeby nie było tak, ze coś się „klepie”, bo do wyborów daleko i „ciemny lud” – jak to wyraził pewien polityk – „kupi” takie zagranie, zapomni. (jar)


Facebook
YouTube
RSS