To był ciekawy pomysł, by przy okazji rewitalizacji przestrzeni wokół kłobuckiego ratusza umieścić tam także modne dziś ławki z figurami znanych postaci. Ławki takie spotykane są w wielu miastach dumnych ze swej tradycji i przeszłości. Kłobuck też ma takie postacie. Niestety – nic z tego. Przynajmniej na razie
Już kilka razy pisaliśmy, że miasto ma problemy z dopięciem przetargów na zadania, w które zaangażowane są środki z Polskiego Ładu. Jednym z takich zadań jest właśnie rewitalizacja Kłobucka poprzez zagospodarowanie terenu wokół urzędu miejskiego. Przy okazji zadanie obejmuje też wykonanie fontanny na rynku – no ale to w tej chwili zostawmy.
Podczas ostatniej zwyczajnej sesji rady miejskiej burmistrz informował o rozstrzyganiu przetargu na to zadanie. Wcześniej, w przypadku postępowań przetargowych na zadania, w które zaangażowane były środki Polskiego Ładu, zdarzało się, że oferty uzyskiwane przez ratusz były znacznie droższe niż kwoty, jakie na zadania zabezpieczano. Burmistrz sugerował wówczas, że zapowiadana jest możliwość formalnego modyfikowania ofert na tego rodzaju zadania – tak, aby ewentualne koszty po prostu mieściły się w planach budżetowych samorządów.
– Czy we wnioskach związanych z dofinansowaniem z Polskiego Ładu były dokonywane zmiany, które pan burmistrz wcześniej zapowiadał? – pytał podczas obrad radny Bartłomiej Saran.
Okazuje się, że zmiany zaszły. Dotyczyły przy tym rzeczy drogiej, ale… atrakcyjnej, ciekawej.
– Jeżeli chodzi o zagospodarowanie terenu wokół urzędu miejskiego, to po pierwszym przetargu okazało się, że wartość robót o pół miliona przekracza założone środki. A wynika to z umieszczenia w obrębie zadania ławek z figurami postaci historycznych – podał w odpowiedzi Jerzy Zakrzewski. W ratuszu podjęto więc decyzję, by z zadania rewitalizacji otoczenia urzędu wyłączyć te właśnie figury, skoro okazują się drogie i powodują, że łączna wartość inwestycji przekracza istotnie zaplanowane na nią środki budżetowe, w tym wliczając dofinansowanie.
Atrakcyjne ławki, które na pewno stałyby się nowymi symbolami przestrzeni miejskiej Kłobucka, wyleciały więc z projektu. Zastąpiły je… po prostu zwykłe ławki.
– Gdybyśmy je pozostawili, pół miliona musielibyśmy wydać ze środków własnych gminy w zasadzie na te ławki – stwierdził wprost burmistrz. W tej chwili za priorytet uznano całość zadania rewitalizacji przestrzeni wokół ratusza. Ławki, jak zdecydowano, takim priorytetem nie są. Zakrzewski zasugerował jednak, że pomysł nie będzie całkowicie zarzucony. Jak powiedział, może ławki z postaciami historycznymi pojawią się w Kłobucku przy okazji wykonywania jakichś innych prac.
– Doszliśmy do wniosku, że zagospodarowanie jest pilne z wielu względów. A co do ławek, to możemy się jeszcze wstrzymać z ich realizacją – podsumował burmistrz.
Propozycja modyfikacji wniosku – z wykreśleniem ławek historycznych – została zaaprobowana i stała się podstawą przetargu. Tym razem rzeczywiście zaoferowane ceny zmieściły się w granicach środków zapisanych w budżecie. Na rewitalizację (nie licząc fontanny na rynku) miasto przeznaczyło 1,78 miliona złotych. Złożona oferta jest o kilkadziesiąt tysięcy tańsza. Czekamy więc już tylko na informacje o ostatecznym rozstrzygnięciu tego przetargu, by po podpisaniu umowy – mogły ruszyć prace w otoczeniu kłobuckiego ratusza.
Czy szkoda, że efektownych ławek nie będzie? Z pewnością. W wielu miejscach takowe są, ludzie na nich przysiadają, robią zdjęcia. To są miejsca naprawdę bardzo charakterystyczne. Nic dziwnego, że jest ich w Polsce coraz więcej. Na razie, niestety, nie pojawią się w Kłobucku. Choć ambitny plan wstępnie zakładał, że będą. Może miasto w przyszłości poszuka środków na dodatkowe wykonanie już samych tylko takich ławek? Zobaczymy. Skoro tego rodzaju obiekty drogo kosztują – są w końcu rodzajem sztuki, a nie tylko parkowym meblem – być może przyjdzie poczekać dłużej. Byłoby jednak szkoda, gdyby z pomysłu w ogóle się wycofano. Kłobuck jest jednak już na tyle duży i na tyle bogaty we własne tradycje i ważne postacie, że… miło byłoby przysiąść na atrakcyjnie urządzonym terenie pod ratuszem właśnie na ławeczce koło Długosza czy Sebyły. Kiedyś się pewnie tego doczekamy. (jar)


Facebook
YouTube
RSS