W wakacje ruch ciężarówek jest celowo ograniczany. Nie wszyscy tych zakazów przestrzegają. Niektórzy są łapani przez służby
To sprawa ogólnopolska. Warto wiedzieć, że ciężarówek w niektórych terminach nie może być na drogach – i jeśli się je widzi, to znaczy to, że ktoś łamie zakazy.
W każdy piątek, sobotę i niedzielę są określone godziny zakazu ruchu ciężarówek. Samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej wyższej niż 12 ton nie mogą wyjechać na drogi w wakacyjne piątki w godzinach od 18.00 do 22.00, w soboty od 8.00 do 14.00 i w niedziele od 8.00 do 22.00. Jak łatwo się zorientować po tym rozkładzie godzin, chodzi zwłaszcza o ograniczenie ruchu w okresach, gdy ważna jest przepustowość dróg i bezpieczeństwo podczas wakacyjnych wyjazdów – podejmowanych często w okolicach weekendu. Zakazy nie dotyczą tylko transportu towarów wymagających szybkiego transportu, by nie ulec zepsuciu (np. mleka). Nie każdy zakazów przestrzega. Za kontrole biorą się inspektorzy ITD. W ostatni weekend stwierdzili, że w godzinach obowiązywania zakazu przewożona była ciężarówkami stal, odzież, samochody i panele fotowoltaiczne. Ciężarówki z takimi ładunkami w godzinach zakazu powinny stać na parkingach. Zwraca uwagę, że często nasze krajowe przepisy ignorują w tym zakresie przewoźnicy zagraniczni. W zasadzie nie ma znaczenia, czy nie wiedzieli o zakazach – bo powinni byli zadbać o znajomość przepisów kraju, przez który przejeżdżają.
Inspektorzy nie stosowali drakońskich kar. Ukarali kierowców mandatami karnymi w wysokości od 200 do 500 zł i zakazali im dalszej jazdy do momentu zakończenia się obowiązującego zakazu w ruchu. Natomiast wobec przewoźników oraz osób zarządzających transportem w firmach zostaną wszczęte postępowania administracyjne z ustawy o transporcie drogowym. Przewoźnikom grozi po 2000 zł kary, a zarządzający transportem muszą liczyć się z sankcją w wysokości 1000 zł. (jar)


Facebook
YouTube
RSS