Na grzyby do lasu chodzi wielu. W plątaninie duktów można się pogubić. A w poszukiwaniu grzybów – zapuścić daleko od wszelkich dróg i stracić orientację w terenie. Co robić, by uniknąć zabłądzenia w lesie? Co robić wtedy, gdy już się zabłądzi? Z tym przyjemnym hobby wiąże się jeszcze poważniejsze zagrożenie: można zebrać grzyby trujące i je spożyć. Jak unikać takich zagrożeń?
Sezon na zbieranie grzybów w pełni. W pobliskich lasach można spotkać wielu grzybiarzy, którzy spędzają sporo czasu na łonie natury, wypełniając przy okazji swoje kosze. Jednak wybierając się na grzybobranie, nie wolno zapominać o najważniejszych zasadach bezpieczeństwa. Policja apeluje o rozsądek, rozwagę i szczególną ostrożność, bo wielu zapomina o zasadach bezpieczeństwa w czasie grzybobrania. I potem trzeba, by służby mundurowe podejmowały interwencję. O czym warto wiedzieć? Jest trochę tych podstawowych zasad zarówno odnośnie do orientacji w lesie, jak i do tego, co się zbiera do koszyka.
Jak uniknąć problemów?
W zasadzie radzi się, by przed wyprawą na grzyby przede wszystkim wyposażyć się w wiedzę na ich temat. Jeśli jest się amatorem i dopiero rozpoczyna swoją przygodę z grzybobraniem, swoje pierwsze kroki w lesie warto stawiać pod okiem osoby doświadczonej. Dobrą praktyką jest także zapoznanie się z atlasem grzybów lub korzystanie z aplikacji mobilnej, która pozwala zidentyfikować grzyby na podstawie zrobionego zdjęcia. Ważne, by zbierać tylko te grzyby, co do których ma się całkowitą pewność, że są jadalne. Jeżeli są wątpliwości – nie warto ryzykować. Nie wolno zbierać grzybów, które rosną na obszarach objętych ochroną takich, jak rezerwaty czy parki narodowe. To może zaszkodzić w całkiem inny sposób – poprzez konsekwencje prawne takich czynności.
Zaleca się, by nie wybierać się do lasu w pojedynkę. Dobrze jest choć poinformować swoich bliskich dokąd się idzie i podać przybliżony czas powrotu. W razie problemów będą wiedzieli, że trzeba reagować i będą mieli wiedzę, gdzie szukać. Dziś każdy ma telefon mobilny, więc warto go zabrać, ale warto też sprawdzić, czy jest naładowany. Z oczywistego powodu. Dobrze mieć też latarkę. W momencie zagubienia się w lesie oba te przedmioty mogą okazać się bardzo pomocne. Telefon można przede wszystkim wykorzystać do wezwania pomocy. Smartfon powinien też w większości przypadków dać nam możliwość sprawdzenia swojej lokalizacji. Dzięki temu można znaleźć drogę powrotną lub w razie potrzeby podać ratownikom swoje położenie. Jeżeli rusza się w nieznany teren i ma do dyspozycji telefon z GPS, to dobrą praktyką przed wyruszeniem jest dokładne sprawdzenie, jak na mapie mobilnej wygląda miejsce, z którego się wyrusza, by w razie potrzeby bez trudu je potem znaleźć. Można sobie taki punkt zapisać. Oszczędzi się sobie np. szukania swojego samochodu, pozostawionego gdzieś poza lasem. Dobrze jest wybierać jasne ubrania i używać elementów odblaskowych, ponieważ mogą one być pomocne podczas akcji poszukiwawczej. Nie należy oddalać się zbytnio od swojego pojazdu, stacji kolejowej lub przystanku, jeśli nie zna się dobrze terenu. Do lasu należy wybierać się wczesnym rankiem, a nie po zmroku – gdy ryzyko zagubienia się jest o wiele większe.
Jeśli do lasu jedzie się samochodem, trzeba pamiętać o zaparkowaniu w miejscu dozwolonym i o dokładnym zabezpieczeniem swego pojazdu poprzez zamknięcie drzwi, okien i nie zostawianie w środku cennych przedmiotów, które mogą skusić złodzieja i paść jego łupem. W lesie należy stosować się do oznakowań i regulaminów, które można znaleźć przy wejściach do lasu. Nie zostawia się w lesie śmieci i nie rozpala ognisk.
A gdy się zabłądzi…
Dziś, gdy praktycznie każdy ma w kieszenie telefon, a tym telefonem najczęściej jest smartfon, problem błądzenia jest znacznie rzadziej spotykany, bo wystarczy uruchomić niemal dowolną aplikację z mapą i GPS, by się zorientować, gdzie się aktualnie jest. Tak też znajdzie się drogę powrotną. Niemniej nie zawsze jest tak kolorowo. Można się znaleźć w miejscu, gdzie zasięg nie pozwala na korzystanie z internetu, a posiadane aplikacje z mapami wymagają dostępu do niego. Może też dojść do rozładowania się baterii telefonu, więc używać się go w ogóle nie da. Telefon można też zresztą w lesie zgubić, a samo urządzenie może się zepsuć złośliwie właśnie w takim momencie. Jeżeli więc zabłądzi się w lesie, a nie ma się możliwości ustalenia swojego położenia przy pomocy telefonu i GPS, natomiast ma się możliwość wykonania telefonu alarmowego, to nie należy zwlekać z powiadomieniem policji. Zawsze warto starać się dojść do najbliższej drogi, bo wtedy jest większa szansa na odnalezienie. Jeśli zdarzy się, że zabłądzimy, swego położenia nie możemy sprawdzić dzięki GPS, ale możemy zadzwonić po pomoc, istnieje sposób podania służbom swojej lokalizacji. Urządzone lasy podzielone są zasadniczo na czworokątne działki, z zasady oddzielone drogami lub pasami bez zadrzewienia. Na jednym z rogów takiego działu gruntu powinien być słupek, na którym znajduje się numer działu. Podanie tego numeru służbom ratunkowym spowoduje, że leśnicy bez trudu wskażą, gdzie się znajdujemy. I tam skierowana zostanie pomoc. Jeśli natomiast wezwie się pomoc, a potem samodzielnie odnajdzie drogę do domu, trzeba niezwłocznie zgłosić to ponownie, by akcja poszukiwania nas została odwołana. To oszczędzi czas i zaangażowanie wszystkich osób, które biorą udział w poszukiwaniach. (jar)



Facebook
YouTube
RSS