Wciąż nie ma dobrych wieści w sprawie połączeń kolejowych z Kłobucka. Władze się zmieniają, ale ta sprawa najwidoczniej przerasta wszystkich kolejnych rządzących
Nie przypadkiem piszemy o rządzących, bo po latach wygaszania kolei w Kłobucku teraz trzeba by było podjąć decyzje polityczne i uruchomić połączenia, licząc się z tym, że co najmniej początkowo będą deficytowe. Dworzec z peronami zrobiono nam ładny, ale wygląda to tak, jakby ta infrastruktura miała sobie zardzewieć i zniszczeć nim zatrzymają się tu pierwsze pociągi pasażerskie. To woła o pomstę do nieba, że jesteśmy politykom wszelkiej maści potrzebni tylko przed wyborami, żeby sobie ckliwe zdjęcia robić przy kłobuckim dworcu i dopisywać do nich krytykę konkurentów lub kreślić wizję własnych sukcesów. Wracamy do sprawy, bo dotarła do redakcji informacja – od „bojownika” za sprawę kolei z Kłobucka Andrzeja Stoleckiego – że pociągi pospieszne teraz przez Kłobuck co prawda pojadą, ale… nie zatrzymają się tutaj. W odpowiedzi na zapytanie naszego czytelnika spółka odpowiada wprost, że z powodu przebudowy węzła katowickiego przez zarządcę infrastruktury kolejowej w Polsce będzie konieczność wyznaczenia trasy objazdowej. Pobiegnie ona przez linię kolejową nr 131. Czyli przez Kłobuck. Ale… do zakończenia remontów PKP Intercity ze względów obiegowych nie przewiduje wyznaczenia pociągu „z postojem handlowym” w Kłobucku. Czyli pociąg pojedzie, powiezie pasażerów, ale u nas się nie zatrzyma. Śmignie przez nasz nowy dworzec. No… brawo. Ręce opadają. Skoro pociąg i tak musi tu jechać objazdem, to wyznaczyć mu postój, aby pasażerowie w Kłobucku wsiedli, to znacznie mniejszy koszt i problem, niż puścić tu specjalnie jakąś linię. A byłaby może okazja, by odrodzić zainteresowanie pasażerów jazdą pociągiem z Kłobucka. No cóż, no niestety. Odpowiedzi od spółek kolejowych wciąż dla nas mało optymistyczne. Będziemy więc mieli pociągi pasażerskie w Kłobucku, ale nie do podróżowania, ale do pooglądania sobie, jak jadą. I do posłuchania, jak koła ładnie turkocą. To pociągi dalekobieżne. A co do regionalnych… postawy wojewódzkiego przewoźnika i samorządu województwa, który powinien nam zapewnić dojazd do stolicy regionu, do Katowic, ale ma w nosie dokładać na nas prowincjuszy – to się nawet nie chce komentować. A takie ładne zdjęcia przed wyborami robiono politykom przy naszym dworcu… No cóż, teraz do kolejnych wyborów znowu daleko.


Facebook
YouTube
RSS