Ludzi bez sumienia i skrupułów nie trzeba daleko szukać, bo zdarzają się dosłownie wśród nas. Możliwe, że na takie podsumowanie zasługuje przypadek, którym na szczęście już zajęła się nasza policja. Kryminalni z kłobuckiej komendy zatrzymali mężczyznę, który zbierał pieniądze od mieszkańców gminy Popów na powodzian. Zbiórka okazała się fałszywa! Mężczyzna w ten sposób oszukał darczyńców, wyłudzając od nich pieniądze. 44-latek usłyszał zarzut oszustwa, za który grozi mu kara do 8 lat więzienia
Pisząc w jednym z poprzednich numerów o ryzyku związanym z fałszywymi zbiórkami na powodzian, sugerowaliśmy czujność nawet w przypadku, gdy działamy zgodnie z własnym odruchem serca. Takie ludzkie emocje nie są bowiem jedynymi, które rodzi ludzkie nieszczęście. Dla niektórych to, niestety, okazja, aby coś uzyskać dla siebie. Czasem mogą to być ludzie, których mijamy na ulicy. W pobliżu których mieszkamy – i to jest na swój sposób przerażające i na pewno przykre.
Powódź, która dotknęła nasz kraj, zniszczyła dorobek życia wielu ludzi. W obliczu trudnych sytuacji wiele osób czuje potrzebę niesienia pomocy. To naturalny odruch, który zasługuje na podziw. – Niestety tam, gdzie pojawia się kryzys i nieszczęście, mogą chcieć wykorzystać oszuści, którzy żerują na ludzkich emocjach. Kilka dni temu do policjantów z Kłobucka dotarła informacja, że na terenie gminy Popów porusza się rowerem mężczyzna, który zbiera od mieszkańców pieniądze na powodzian. Istniały wątpliwości co do legalności zbiórki – podaje rzeczniczka kłobuckiej policji, asp. Joanna Wiącek-Głowacz.
Nasza policja potrafi działać szybko i skutecznie. Tak też się stało w przypadku tej bulwersującej sytuacji. Kryminalni z kłobuckiej komendy szybko ustalili, kim jest mężczyzna, który prowadzi zgłoszoną im zbiórkę. Ustalili także to, że prowadzona przez niego zbiórka niestety jest fałszywa. Szybka akcja policjantów pomogła zapobiec kolejnym oszustwom dokonywanym przez tę osobę. Byli już jednak ludzie dobrego serca, którzy oszustowi uwierzyli.
– W środę 25 września śledczy zatrzymali 44-latka, który oszukał i próbował oszukać mieszkańców gminy Popów, wprowadzając ich w błąd co do legalności prowadzonej zbiórki – podaje rzeczniczka kłobuckiej policji.
– Mieszkaniec powiatu kłobuckiego został zatrzymany i już następnego dnia usłyszał zarzuty – dodaje policjantka. Teraz o dalszym losie podejrzanego zdecyduje częstochowski prokurator i sąd.
Za oszustwo grozi mu kara do 8 lat więzienia. W takich okolicznościach trudno nie oczekiwać, że sądy podejmą decyzje sprawiedliwe i zarazem surowe. Dorabianie się na cudzym nieszczęściu i na odruchach serca innych ludzi – to chyba stawia nieco poza marginesem naszej cywilizacji.



Facebook
YouTube
RSS