„Biliśmy się z tą myślą od wielu dni… Pragnę oświadczyć, że my nie jesteśmy dziadami i dziadostwem’’

8 października złożony został wniosek o odwołanie obecnego Starosty Powiatu Kłobuckiego Dariusza Pilśniaka. Pod dokumentem podpisało się dziewięciu Radnych Powiatu reprezentujących Partię Prawa i Sprawiedliwości. Jeden z nich – Bogdan Napieraj – przybliżył nam szczegóły sytuacji.
We wtorek złożyliśmy wniosek o odwołanie. „Biliśmy się” z tą myślą od wielu dni. Pragniemy, aby realizowane były obietnice przedwyborcze. Ten wniosek został złożony przez 9-osobowy klub, który —praktycznie rzecz biorąc — nie ma żadnej reprezentacji w prezydium rady. Ma tylko jedną komisję, która była — jak gdyby — zbędna, ze względu na to, że koalicjanci, szczególnie PSL, opanowali wszystkie stanowiska. PiS, który wygrał wybory w powiecie, nie ma reprezentacji, a przecież mówi głosem 10254 mieszkańców – mówi radny.
Co kierowało Państwa decyzją?
Obietnice i zapewnienia, które padały, nie są w pełni realizowane. Chcielibyśmy, żeby powiat się rozwijał, żeby jego działalność nie sprowadzała się tylko do „imprez”, gdzie się buduje własne wpływy i pozytywny wizerunek. Były obiecane duże środki, a tych środków z KPO nie ma. Wkrótce rozpocznie się procedura uchwalania budżetu, wtedy decyzja będzie po stronie radnych. Nie wiem, czy jako radni Prawa i Sprawiedliwości przegłosujemy coś w swoich obwodach wyborczych, czy będą faworyzowane niektóre obszary na terenie powiatu, jak to dotychczas następowało. Padły słowa, że z dziadostwem trzeba skończyć. Pragnę oświadczyć, że my nie jesteśmy dziadami i dziadostwem. W naszym klubie jest kilkoro osób mających praktyki w działalności samorządowej, jest dwoje lekarzy, są nauczyciele. Jesteśmy ludźmi wykształconymi.
Na czym polega błąd obecnego Zarządu?
Ludzie, którzy obserwują to z bliska, dochodzą do wniosku, że niektóre gminy są bardziej faworyzowane. Gmina Krzepice, nie miała zbyt dużo pieniędzy, jeśli chodzi o inwestycje powiatowe. Wykonano jedynie remont drogi w Starokrzepicach, w znacznym udziale Gminy. Nie mieliśmy zbyt dużo inwestycji, a powinno się więcej dziać, być sprawiedliwie. Drogi są potrzebne wszędzie. Poza tym koszty funkcjonowania rady są bardzo duże. 9 radnych Prawa i Sprawiedliwości otrzymuje łączną dietę 16659,50 zł, a PSL z 6 mandatami 24837,24 zł. Różnica wynosi 8177,74 zł. Nie mamy nic przeciwko Panu Staroście, ani Panu Przewodniczącemu jako ludziom. Jako człowieka cenimy każdego, ale dla układów politycznych jesteśmy bardzo nietolerancyjni.
Co dalej?
Wniosek powinien zostać wprowadzony pod obrady sesji. Nie wiem, czy tak się stanie. Jest to procedura dwuetapowa, czyli jedna sesja na zapoznanie z wnioskiem, a na drugiej dopiero ewentualne głosowanie. Wówczas 3/5 rady odwołuje Starostę, a wraz z odwołaniem Starosty – cały Zarząd.
Czy znamy datę najbliższej sesji?
Nieoficjalnie, najbliższa sesja ma być 21 października. Czekamy na program, który każdy z radnych powinien otrzymać. Wniosek jest podpisany przez 9 radnych. Myślę, że inne kluby również zagłosują w ten sposób. Jest to kwestia ludzkiego sumienia. Czy chcą zmiany, czy pewnej stagnacji.
Jest osoba, którą widzą Państwo na miejscu obecnego Starosty?
W tym momencie jest za wcześnie, aby mówić o kandydatach. Musi dokonać się pewna procedura. Jeśli ona się nie dokona, to — zgodnie z prawem — próba kolejnego odwołania może nastąpić dopiero po 6 miesiącach. Więc za wcześnie, żeby mówić o personaliach i kandydatach.
Podsumowując: czego Państwo oczekują?
Oczekujemy prężnej działalności powiatu i reprezentatywności wszystkich radnych, a nie pomijania pewnej grupy, szczególnie tej 9-osobowej. Mamy nadzieję na większy udział w sprawowaniu władzy w powiecie.
Wiktoria Wiśniewska


Facebook
YouTube
RSS