Krzepice

Zabytek padł ofiarą wandala

Zabytek padł ofiarą wandala

Ktoś, kto nabazgrał na ścianie reliktów zabytkowej synagogi w Krzepicach hasło o wydźwięku politycznym, musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami. Nie chodzi bynajmniej o treść hasła. Problemem jest to, że umieścił je na murze zabytku, a niszczenie i uszkadzanie takich obiektów jest karane – potencjalnie nawet pozbawieniem wolności do ośmiu lat. Swoją drogą zachowany zabytek, pochodzący z czasów niejednolitych narodowo Krzepic – tak samo zresztą, jak i ci, którzy go tu pozostawili, a sami poginęli w niemieckich obozach zagłady – pozostaje bez związku z problemami współczesnej polityki. Sama synagoga wciąż wymaga natomiast opieki jako lokalne dziedzictwo. I ta kwestia też jest wciąż w zakresie zainteresowania gminy Krzepice

Akty wandalizmu – niestety – zdarzają się. Są jednak szczególnie bulwersujące, gdy dotyczą obiektów zabytkowych. Zdarza się, także u nas, że niektórzy ludzie nie rozumieją, że obiekt o wartości zabytkowej jest z definicji czymś tak cennym, że żadne bieżące sprawy i potrzeby nie dają prawa do niszczenia go czy uszkadzania. Na szczęście wobec tych, którzy do tego rozumienia jakby nie dorośli, są do zastosowania sankcje karne.
Niszczenie zabytku jest surowo karane
Za dewastowanie zabytku można pójść do więzienia. Nawet na osiem lat. Ktoś, kto na murze ruin krzepickiej synagogi napisał farbą w sprayu: „Wolność dla Palestyny”, jest poszukiwany przez policję. Powodem nie jest jednak znaczenie treści tego hasła, ale właśnie umieszczenie go na obiekcie zabytkowym, co taki obiekt uszkadza. Czynności prowadzone są przez policję w związku z naruszeniem artykułu 108 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. W tym akcie prawnym zapisano, że „kto niszczy lub uszkadza zabytek, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8”. To solidny bat na każdego, kto nie rozumie lub lekceważy to, że zabytki są obiektami prawnie chronionymi.
Wandal – ale działanie jak wrogiej agentury
Prawdopodobnie w Krzepicach doszło po prostu do aktu wandalizmu – choć wypada poczekać z ostatecznymi wnioskami na finał policyjnego dochodzenia. Warto jednak zauważyć, że poza kwestią niszczenia zabytku, w naszych geopolitycznie mało bezpiecznych czasach każde działanie, które potencjalnie może szkodzić Polsce poprzez swój międzynarodowy kontekst – a tak może działać hasło o treści, jaką miało to nabazgrane na synagodze – może być działaniem co najmniej mile widzianym przez siły nam bardzo wrogie. W dobie wojen hybrydowych, z gorącym konfliktem „za ścianą”, w którym Polska pomaga ofierze agresji, kompromitowanie naszego kraju na arenie międzynarodowej jest z punktu widzenia naszego odwiecznego wroga ze Wschodu bardzo pożyteczne, bo może wpływać na gotowość sojuszników do udzielenia nam pomocy – gdyby ta była, nie daj Boże, realnie potrzebna. Działania takie są też wprost prowadzone przez obcą agenturę. Można więc jej niechcący pomagać, robiąc rzeczy, po których pytanie: „czy to jeszcze jest głupota, czy już zdrada” jest może na wyrost, ale siłą rzeczy przychodzi na myśl. Porażają również plączące się po mediach społecznościowych komentarze w tej krzepickiej sprawie, napisane przez osoby wyraźnie nie rozumiejące, że w obecnej sytuacji geopolitycznej nie powinniśmy nikomu ułatwiać tworzenia fatalnych dla nas narracji o „polskim antysemityzmie”. A dokładnie taki akt wandalizmu, nawet jeśli sprawca nie miał podobnych intencji, bardzo to ułatwia. Sprawa słuszności poglądów „głoszonych” bazgraniem po murach jest wobec tego całkowicie drugorzędna.
Zabytek podratowany, ale…
Gmina Krzepice w ostatnich latach sięgała po środki na zabezpieczenie tego zabytku, który teraz padł ofiarą wandala. Wystarczy obok niego przejechać – a stoi zaraz obok mocno uczęszczanej drogi – by zauważyć co najmniej dwie rzeczy. Przeciwstawne, ale dostrzegalne od ręki. Otóż widać, że zabytkiem już się zajmowano i wykonano działania w kierunku jego ochrony. Z drugiej strony jeden ze szczytów budowli wygląda, delikatnie mówiąc, mało solidnie. Pytamy o to wszystko w urzędzie miasta. Bo dochodzą sygnały, że budzi to zainteresowanie – są osoby, które wartość zabytków po prostu rozumieją.
Długotrwałe procedury
Urząd miejski informuje w odpowiedzi na nasze zapytanie, że obiekt żydowskiego domu modlitwy – synagogi – został wpisany do rejestru zabytków decyzją Wojewódzkiego Konserwatora Ochrony Zabytków w Katowicach już w 1969 roku. Gmina Krzepice formalnie rozpoczęła starania o nabycie prawa własności tej nieruchomości w 2013 roku. Chodziło o to, by zabytek, coraz bardziej popadający w ruinę, móc ratować, dysponując prawem do niego. Tak się też stało – przez tak zwane zasiedzenie – 6 kwietnia 2016 roku. To otworzyło możliwość zrobienia czegoś więcej niż tylko podstawowe prace konserwacyjne ruin oraz terenu wokół synagogi.
Co już zrobiono?
Odbudowę synagogi rozpoczęto w czerwcu 2020 roku. Nastąpiło rozebranie szczytu ściany frontowej (od strony ul. Weneckiej) i korony murów pozostałych ścian zewnętrznych do poziomu zaprojektowanego wieńca obwodowego. Wykonano go z trwałego żelbetu. Wymurowano też szczyt ściany wschodniej (od strony Liswarty). Poza tym pojawiło się to, co dziś najbardziej odróżnia synagogę od obrazu pełnej ruiny, jaką była przez lata: wykonano konstrukcję dachu i pokryto go gontem z blachy tytanowo-cynkowej (od ul. Nowokrzepice) i papą (z drugiej strony). Założono rynny, wykonano obróbki blacharskie. Koszt robót budowlanych tego etapu wyniósł niemal 460 tysięcy złotych, przy czym prawie 370 tysięcy specjalnie na krzepicką synagogę dały instytucje wyższego szczebla: ok. 330 tys. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz ok. 40 tys. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków. W maju 2021 roku Śląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wniósł zastrzeżenia do jakości niektórych wykonanych elementów, w tym pokrycia dachu. W związku z tym opracowano program naprawczy. Roboty z niego wynikające zostały wykonane w ramach udzielonej gwarancji.
Są dalsze plany i wniosek o dotację
– Ponieważ zamierzamy kontynuować odbudowę, sporządzono w bieżącym roku dokumentację wykonawczą dla dalszych etapów robót. Wniosek o dofinansowanie prac przy synagodze został złożony do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego 8 listopada 2024 roku – informuje Marcin Świerczyński z krzepickiego magistratu. Miasto zamierza uzyskać środki na zabezpieczenie fundamentów poprzez ich izolację, na odbudowę tympanonu oraz rekonstrukcję i konserwację ściany szczytowej synagogi – co istotnie może wpłynąć na jej wygląd i usunięcie wrażenia, że coś tu zostało niedokończone. Gont ma też trafić na tę część dachu, którą przejściowo pokryto papą. Prace te zostały wycenione na kwotę ponad 715 tysięcy złotych, przy czym znów mają je sfi nansować głównie obie wyżej wspomniane instytucje zewnętrzne, a miasto dołoży ze swoich procentowo skromną kwotę ok. 23 tysięcy. Pozostaje czekać na te wnioskowane środki.
– W przypadku uzyskania dotacji planowane prace przy synagodze powinny zakończyć się w trzecim kwartale 2025 roku – podsumowuje Świerczyński. (jar)

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Krzepice

Masz ciekawy temat? Zadzwoń!

Tel. 514 786 400

Więcej w Krzepice

Młodzi artyści w Krzepicach pokazali swoje talenty – rozstrzygnięcie eliminacji konkursu „Zapobiegajmy Pożarom”

Wiktoria Wiśniewska28 stycznia 2026

Wilki w gminie Krzepice – co warto wiedzieć o nowych sąsiadach?

Wiktoria Wiśniewska15 stycznia 2026

Krzepice uchwalają budżet na 2026 rok

Wiktoria Wiśniewska11 stycznia 2026

Żołnierze SONDA złożyli uroczysty apel w Krzepicach

Wiktoria Wiśniewska28 grudnia 2025

Krzepice z nową infrastrukturą w strefie ekonomicznej: zakończono budowę kanalizacji i wodociągów

Wiktoria Wiśniewska17 grudnia 2025

Pierwsze posiedzenie Młodzieżowej Rady Gminy Krzepice

Wiktoria Wiśniewska28 października 2025