Na ostatniej sesji rady miejskiej w Kłobucku w sprawozdaniu burmistrza znalazły się informacje o przetargu dotyczącym ulicy jesionowej. Okazuje się, że oferty na wykonanie niezbędnej dokumentacji są znacznie droższe niż dawniej zakładano. Przetarg więc unieważniono i ogłoszono ponownie, ale już obecnie są wnioski dotyczące tego, czy w ogóle realne jest zmieszczenie się w cenach, które zakładano wcześniej
Wzrost płac powoduje, że także ceny usług rosną. Obciąża to nie tylko prywatne portfele, ale i te samorządowe. Gmina Kłobuck, która zamierza przeprowadzić przebudowę ulicy Jesionowej, położonej w południowej części miasta, mierzy się z sytuacją, w której oferty składane w przetargu znacząco różnią się od założeń. Ta rozbieżność powoduje siłą rzeczy opóźnianie się całej sprawy, ale przyczyny nie tkwią w urzędzie, a w sytuacji rynkowej. W przetargu na dokumentację dla przebudowy tej ulicy ratusz otrzymał pięć ofert. Na kwoty od niespełna 266 do ponad 365 tysięcy złotych. Postępowanie trzeba było unieważnić z powodu braku środków. Bo kwota, którą wcześniej przeznaczono na to zadanie, jest znacznie mniejsza – 130 tysięcy złotych.
W podobnych sytuacjach podnosi się kwestię ewentualnego powiększenia środków budżetowych, by ofertę móc przyjąć i zadanie oddać do realizacji. Tu jednak było tak, że w kilku ofertach stwierdzono błędy formalne. W rezultacie najkorzystniejszą i możliwą do przyjęcia pozostała oferta jednocześnie najdroższa – blisko trzy razy droższa niż zakładano, rezerwując środki w budżecie gminy. To nie byłoby zatem jakieś dołożenie brakującej części – reszty środków, by zadanie móc realizować.
Urząd miejski nie poprzestał na takiej konstatacji i na unieważnieniu przetargu. Wyniki poddano odpowiedniej analizie. Pozwoliła ona stwierdzić, że ceny tych ofert, które obarczone były błędami, tak czy inaczej różniły się stosunkowo nieznacznie, bo o 16 procent. A ich średnia wartość to ponad 288 tysięcy złotych. Czyli i tak nieco ponad dwa razy więcej niż wstępnie zakładano, rezerwując na ten projekt środki budżetowe.
– Wobec tego można przyjąć, że poziom cen w tych ofertach odzwierciedla aktualną rynkową wartość usług projektowania drogowego. Oznacza to, że kwota, która została przewidziana na finansowanie zamówienia, czyli 130 tysięcy złotych, powinna w przyszłości zostać zwiększona – informował radnych Jerzy Zakrzewski.
Na sesji tuż przed świętami burmistrz przekazał radzie również i to, że ogłoszono w tej sprawie następny przetarg. Oferty, które w nim wpłyną, będą znane 9 stycznia, czyli w najbliższy czwartek. Podczas obrad wywołana została także pewna wymiana zdań w tej sprawie między burmistrzem i radną z okręgu z tą ulicą, czyli Eweliną Kotkowską. Radna wyraziła nadzieję, że potrzebna kwota zostanie zwiększona, aby projekt ulicy można było skutecznie zlecić. Wiadomo, że gdy będzie projekt, przyjdzie czas i na samą przebudowę, której potrzebują mieszkańcy.
Czemu w ogóle te kolejne przetargi przy małej kwocie zabezpieczonej na realizację zadania i w sytuacji, gdy już wiadomo, że najwyraźniej nie odpowiada ona sytuacji rynkowej i aktualnym cenom? W tej kwestii Zakrzewski również wypowiadał się podczas sesji 19 grudnia. Jak podał wcześniej w informacji, pierwszy przetarg na to samo zadanie dał kwotę jeszcze wyższą niż ten obecny, bo wtedy była tylko jedna oferta na kwotę ponad 390 tysięcy złotych.
– Ten przetarg, podobnie jak wcześniej przetarg w sprawie ulicy Witosa, pokazał nam, że jeżeli w zakresie realizacji jakiegoś zadania nie naciskają nas terminy, to warto spróbować ponownie ogłosić postępowanie. W sytuacji przetargu na dokumentację projektową można próbować do momentu, aż osiągniemy zamierzony efekt – mówił na sesji burmistrz.
Uzupełnił też informacje co do błędów w ofertach, które odrzucono. Chodziło o brak przedłożenia dokumentów potwierdzających doświadczenie oferentów w realizacji zadań tego typu, jak to, którego oczekiwano od nich w Kłobucku. Przy jednoczesnym wskazaniu, że takowe doświadczenie posiadają. Tu tkwi też celowość przetargu, który ogłoszono już z terminem składania ofert do 9 stycznia.
– Liczymy, że jeżeli ci wykonawcy nie doczytali specyfikacji, ale zaznaczyli, że posiadają doświadczenie, to tym razem odpowiednie dokumenty, które to potwierdzą, także przedłożą. Będzie można wtedy wyłonić najtańszą ofertę z tych, które wpłynęły – wyjaśnił Jerzy Zakrzewski.
Kto wie, czy dodatkowo ktoś jeszcze nie zejdzie trochę z ceny, skoro już więcej wiadomo, o jakich kwotach była mowa w poprzednim postępowaniu. Kto wie, czy nie wpłynie nowa oferta, jeszcze lepsza. Prawdopodobnie i tak trzeba będzie zwiększyć środki na to zadanie z tych wspomnianych 130 tysięcy złotych do kwoty większej, ale jest szansa, że w wyniku przetargu okaże się, że to nie będzie tak duża kwota, jak wynikałoby z przetargu poprzedniego, już unieważnionego. Po prostu jest szansa, że uda się dołożyć mniej, co się zwyczajnie opłaca gminie. Burmistrz zakłada jednak, że rada będzie stała przed decyzją dołożenia czegoś więcej do tych 130 tysięcy, aby wykonanie dokumentacji dla przebudowy ulicy Jesionowej można było zlecić. Mieszkańcy bez watpienia też oczekują takiego rozwiązania. (jar)





Facebook
YouTube
RSS