15 listopada w Blachowni odbyło się Seminarium z Mistrzem, tym razem z udziałem legendarnego pięściarza Przemysława Salety. Licznie zgromadzeni uczestnicy mieli okazję nie tylko trenować pod okiem mistrza boksu, ale również porozmawiać z nim, zrobić wspólne zdjęcie, a nawet przybić piątkę. Atmosfera była pełna energii, motywacji i sportowej pasji.
Trening z mistrzem i ważny cel społeczny
Oprócz części sportowej, podczas seminarium zorganizowano również zbiórkę na rzecz schroniska dla zwierząt w Częstochowie. Uczestnicy chętnie przynosili karmę, wspierając podopiecznych placówki. Jak podkreślił sam Saleta, takie inicjatywy są niezwykle ważne, a angażowanie się osób publicznych w działania charytatywne to – jego zdaniem – wręcz obowiązek:
„Dostajemy tyle pozytywnej energii od widzów i fanów, że warto ją zwracać. Zawsze angażuję się w akcje związane z transplantologią i pomocą dzieciom. Jestem też psiarzem, więc łatwo namówić mnie na wsparcie schroniska.”

SONY DSC
O sporcie, życiu i lekcjach z ringu – rozmowa z Przemysławem Saletą
Podczas wydarzenia nie zabrakło również krótkiego wywiadu, w którym mistrz opowiedział o swoim podejściu do sportu, życiowych doświadczeniach i pracy na antenie.
„Sport wiele mnie nauczył”
Saleta przyznał, że książka, którą wypuścił w tym roku, to historia o tym, jak sport ukształtował jego charakter i otworzył drzwi do świata, którego wcześniej nie znał: „Po latach wiem, co sport mi dał, a co zabrał. Uczy takich rzeczy jak kontrola emocji. Zachęcam ludzi do uprawiania sportu, bo naprawdę przydaje się w życiu.”
Kiedy sport stał się sposobem na życie?
Choć zaczynał od kickboxingu bez większych planów, szybko zrozumiał, że to jego droga: „Kiedy połknąłem bakcyla, nie wyobrażałem sobie robić czegokolwiek innego. Sport dał mi możliwość mieszkania w różnych częściach świata – 7 lat w Stanach, 4 lata w Tajlandii. I nie wykluczam, że jeszcze gdzieś mnie poniesie.”
Co powiedziałby młodszemu sobie?
Zaskakująco – niczego by nie zmienił: „Nie wyobrażam sobie lepszego życia. Popełniłem błędy, ale to one mnie ukształtowały. Jestem zadowolony z tego, kim jestem i gdzie jestem.”
Telewizja – zabawa, wyzwanie, pasja
Saleta od lat działa w mediach – zarówno w programach rozrywkowych, jak i jako komentator sportowy. „Telewizja to fajna przygoda, możliwość choć przez chwilę pobycia kimś innym. Komentowanie również lubię – kiedy byłaś czy byłeś w ringu, boks czytasz inaczej. Możesz przekazać emocje, których teoria nie nauczy.”
Udane wydarzenie i mnóstwo inspiracji
Seminarium z Przemysławem Saletą okazało się nie tylko wartościowym treningiem, ale też spotkaniem pełnym motywacji, ciekawych historii i pozytywnej energii. Duża frekwencja pokazała, że wydarzenia z cyklu „Seminaria z Mistrzami” cieszą się ogromnym zainteresowaniem i są ważnym punktem na mapie sportowych inicjatyw regionu.



Facebook
YouTube
RSS