Mieszkańcy ulicy Wieluńskiej w Popowie z niepokojem odliczają dni do 20 stycznia, kiedy to od godz. 8:00 do 17:00 zaplanowano czasowe wyłączenie energii elektrycznej. Powód? Tauron informuje o pracach „modernizacyjnych i rozbudowie sieci”, które mają zwiększyć pewność dostaw prądu.
Problem w tym, że przerwa w dostawie energii przypada w środku stycznia, któremu towarzyszą mrozy, a większość domów – według mieszkańców – ogrzewana jest pompami ciepła. Brak prądu oznacza więc nie tylko wychłodzenie mieszkań, ale także realne zagrożenie dla instalacji grzewczych. Zamarznięcie rur i pomp ciepła może prowadzić do poważnych awarii, których naprawa może kosztować nawet dziesiątki tysięcy złotych.
Mieszkańcy wielokrotnie próbowali interweniować w Tauronie, jednak działania te nie przyniosły skutku – zgłoszenia były przekazywane między działami, bez propozycji realnego rozwiązania problemu.
Dla wielu rodzin planowana przerwa w dostawie prądu to nie tylko „niedogodność”. To zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, sprzętu i domów.


Facebook
YouTube
RSS