Region

„Wdowy z wyboru” – rozmowa o emocjach, granicach i relacjach

„Wdowy z wyboru” – rozmowa o emocjach, granicach i relacjach

„Wdowy z wyboru” to książka autorstwa Edyty Wyżykowskiej, która wyrasta z jednego, pozornie prostego pytania: jak daleko człowiek może się posunąć, kiedy czuje, że nie ma już wyjścia. Choć nie jest oparta na prawdziwych wydarzeniach, autorka podkreśla, że emocje, które budują tę historię, są głęboko osadzone w rzeczywistości i doświadczeniach współczesnych relacji. To opowieść o kobietach, lojalności i granicach, które często wydają się oczywiste tylko z pozoru. W rozmowie pisarka opowiada o procesie tworzenia, bohaterkach oraz o tym, dlaczego relacje międzyludzkie wciąż pozostają jednym z najbardziej niewyczerpanych tematów literatury.

Skąd wziął się pomysł na historię „Wdowy z wyboru”? Czy była inspirowana prawdziwymi wydarzeniami lub obserwacjami?
Pomysł wyrósł z obserwacji i jednego pytania: jak daleko można się posunąć, kiedy człowiek czuje, że nie ma już wyjścia. To nie jest historia oparta na faktach, ale emocje, które ją napędzają, są bardzo prawdziwe i na czasie.

Czy postać Olgi ma w sobie coś z Pani lub kobiet, które Pani zna?
Już kilka razy usłyszałam to pytanie. Olga nie jest mną, ale ma w sobie coś z kobiet, które znam — i pewnie coś ze mnie też. To raczej mieszanka doświadczeń i obserwacji niż portret jednej osoby. Zdecydowanie ma moje poczucie humoru i niektóre cechy charakteru- tak mówią wszyscy, którzy mnie znają.

Co było pierwsze: pomysł na fabułę czy temat kobiecej solidarności?
Najpierw był temat — lojalność i relacje między kobietami. Fabuła pojawiła się później jako sposób, żeby pokazać, jak bardzo ta lojalność może zostać wystawiona na próbę. Wokół tych relacji, budowałam kolejne rozdziały i wplątałam wydarzenia.

Czy „Wdowy z wyboru” to bardziej thriller psychologiczny, czy społeczny komentarz o relacjach?
Jedno i drugie, zdecydowanie. Thriller buduje napięcie, ale pod spodem jest historia o granicach, które nie zawsze są tak oczywiste, jak chcielibyśmy wierzyć. Które, choć przyjęte ogólnie przez społeczeństwo, to jednak są tak różne dla różnych ludzi.

Gdzie według Pani przebiega granica wytrzymałości w związku?
To granica bardzo indywidualna, ale często przesuwana zbyt daleko. Najtrudniejsze jest to, że wiele osób zauważa jej przekroczenie dopiero wtedy, kiedy jest już za późno.

Czy książka jest formą buntu przeciwko stereotypowi „wyrozumiałej kobiety”?
W pewnym sensie tak. To historia o tym, że cierpliwość nie powinna być obowiązkiem, zwłaszcza jeśli oznacza rezygnację z samej siebie.

Czy bohaterki wspierają się naprawdę, czy ich solidarność ma też ciemniejsze strony?
Wspierają się naprawdę, ale to nie jest idealna solidarność. Ma swoją cenę i ma swoje konsekwencje. Bezpowrotnie zmienia bieg ich życia.

Która z postaci była dla Pani najtrudniejsza do napisania i dlaczego?
Najtrudniejsze są postacie niejednoznaczne — takie, których nie da się łatwo ocenić. To one wymagają największej uczciwości w pisaniu. Takich postaci jest kilka w mojej historii. I pisząc, musiałam balansować na bardzo cienkiej granicy, pomiędzy stworzeniem sympatycznego wizerunku postaci, która jest równocześnie zabójcą. I tutaj nie ma wytłumaczenia.

Książka balansuje między humorem a niepokojem — czy trudno było utrzymać ten ton?
To był świadomy zabieg. Humor pozwala czytelnikowi złapać oddech, ale jednocześnie podbija napięcie. Najważniejsze było, żeby nie przekroczyć granicy w żadną stronę.

Jakich reakcji czytelników się Pani spodziewała, a co Panią zaskoczyło?
Spodziewałam się emocji, ale zaskoczyło mnie, jak różnie czytelnicy interpretują motywacje bohaterów. Ta historia naprawdę działa na wielu poziomach, i tego się nie spodziewałam. Jestem bardzo miło zaskoczona ilością wiadomości, jakie otrzymuję od czytelników. Reakcje są bardzo pozytywne, co zachęca mnie do dalszego działania.

Czy zdarzyło się, że czytelnicy interpretowali historię zupełnie inaczej, niż Pani zamierzała?
Tak — i bardzo to lubię. W pewnym momencie książka przestaje należeć do autora i zaczyna żyć własnym życiem. To chyba normalny tryb życiorysu książki.

Czy „radykalne rozwiązania” bohaterek można usprawiedliwić?
Nie próbowałam ich usprawiedliwiać, tłumaczyć. Bardziej interesowało mnie, co do nich prowadzi. Ocenę pozostawiam czytelnikom.

Czy uważa Pani, że społeczeństwo wciąż wymaga od kobiet zbyt dużej cierpliwości w relacjach?
Tak, zdecydowanie. Wciąż istnieje przekonanie, że kobieta powinna „wytrzymać więcej”, i często to są realia, w których wiele kobiet żyje. A to bywa bardzo niebezpieczne i może być przyczyną tragedii. Żyjemy w czasach, gdzie zamiast zwalczać przyczyny depresji i złego samopoczucia, faszerujemy się antydepresantami, zaciskamy zęby i pchamy do przodu.

Czy książka może być odczytywana jako ostrzeżenie?
Może — ale nie jest nim. To raczej opowieść o konsekwencjach i o tym, co dzieje się, gdy granice zostają przekroczone. Jak często powtarzam, dobry partner, nie musi się bać.

Czy planuje Pani kontynuację historii lub powrót do podobnej tematyki?
Nie wykluczam. Relacje i ich granice to temat, który nigdy się nie kończy. Otrzymałam wiele głosów od czytelników, aby rozbudować jeszcze historie poboczne w następnych książkach. Wygląda na to, że czytelnicy nie chcą się rozstawać tak szybko z bohaterkami.

Nad czym obecnie Pani pracuje?
Nad kolejną historią — znów o relacjach, ale z trochę innej perspektywy. Będzie też humor i zbrodnia.

Czy planuje Pani spotkania autorskie w regionie?
Tak, bardzo bym chciała spotkać się z czytelnikami również lokalnie. To dla mnie bardzo ważne, poznać ludzi, których zainteresowała moja książka. Zobaczymy, czy coś się uda niedługo zorganizować.

Co chciałaby Pani przekazać czytelniczkom z Kłobucka i okolic, które sięgną po tę książkę?
Żeby czytały ją bez pośpiechu i pozwoliły sobie na własną interpretację. Bo ta historia zaczyna się od emocji, które są bardzo bliskie każdemu z nas. Pamiętajcie jednak, że to tylko fikcja.

Z okazji premiery książki na naszym profilu na Facebooku – Gazeta Kłobucka – dostępny jest konkurs, w którym można wygrać egzemplarze „Wdów z wyboru”. Szczegóły oraz zasady udziału opublikowane zostały w poście konkursowym. Zachęcamy do udziału!

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Region

Więcej w Region

Osoby, które „idą w politykę” powinny umieć słuchać – rozmowa z Pawłem Baciorem, radnym Młodzieżowego Sejmiku Województwa Śląskiego

Wiktoria Wiśniewska12 grudnia 2025

Własny biznes? ZUS oferuje więcej niż myślisz. Sprawdź, z jakich ulg możesz skorzystać

Wiktoria Wiśniewska25 lipca 2025

Częstochowa uruchamia Centrum Pomocy Dzieciom

Wiktoria Wiśniewska20 lipca 2025

Wakacje od składek. Przedsiębiorcy mogą odpocząć nie tylko od pracy

Wiktoria Wiśniewska14 lipca 2025

Pierwsze wypłaty renty wdowiej już trafiają do świadczeniobiorców z KRUS

Wiktoria Wiśniewska14 lipca 2025

Dodatkowe wsparcie finansowe dla seniorów po 75. roku życia – ZUS wypłaca automatyczny dodatek pielęgnacyjny

Wiktoria Wiśniewska14 lipca 2025