ŚLADEM NASZYCH INTERWENCJI. Choć rada gminy nie podjęła się rozstrzygania, czy GOPS dopełnił obowiązków w opisywanej przez nas sprawie Andrzeja Kasprzyka, postępowanie rozpoczęła częstochowska prokuratura rejonowa
Przypomnijmy najkrócej, że Andrzej Kasprzyk po ciężkim wypadku komunikacyjnym był osobą niepełnosprawna i niesamodzielną, wymagającą stałej opieki. Z zakładu opiekuńczo-leczniczego miał trafić do domu pomocy społecznej. Zamiast tego – trafił do domu dla bezdomnych, gdzie na stosowną opiekę nie było szans. Niedługo potem mężczyzna zmarł. Rodzina zarzuca więc miedzieńskiemu GOPS-owi, że ten przez kilka miesięcy nie załatwił formalności, aby chory trafił do DPS-u.
Ojciec zmarłego, Edward Kasprzyk, 26 sierpnia złożył w tej sprawie zawiadomienie na kłobuckiej komendzie policji. Tam zgłoszenie przyjęto i przekazano prokuraturze. Jak informuje nas rzecznik prokuratury Tomasz Ozimek, 12 września częstochowska prokuratura rejonowa wszczęła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez pracownika GOPS w Miedźnie w okresie od stycznia do czerwca 2016 roku – poprzez niewystąpienie z wnioskiem do DPS o przyjęcie Andrzeja Kasprzyka.
– Postępowanie pod nadzorem prokuratora prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Kłobucku. Na tę chwilę gromadzona jest dokumentacja w zakresie zagadnień medycznych oraz korespondencji między rodziną zmarłego a GOPS-em – mówi prokurator Ozimek.
Postępowanie potrwa zapewne kilka miesięcy nim okaże się, czy w tej sprawie należy postawić komuś zarzuty, czy też może nie ma ku temu podstaw. (jar)



Facebook
YouTube
RSS