GOSPODARKA ŚMIECIOWA. Na jednej z ostatnich sesji sołtys sołectwa Wręczyca Wielka II – w imieniu mieszkańców – zaapelowała o większe pojemniki na popiół i odpady zielone. Ale na razie ich nie będzie. – W sumie mamy koszy już 13 280. Jest tego strasznie dużo – podkreślił wójt, informując, że o większych można pomyśleć dopiero przy okazji kolejnej umowy na odbiór śmieci
– Proszę o większe kosze na popiół i odpady zielone, ewentualnie zamianę tych koszy, bo popiół się do nich nie mieści – powiedziała sołtys Bożena Syguda.
Obecnie mieszkańcy mają na to do dyspozycji pojemniki 120-litrowe. W okresie od października do kwietnia służą one do zbierania popiołu, w pozostałych miesiącach – na odpady zielone. Jeszcze większe kosze można wprowadzić, ale – zdaniem wójta Henryka Krawczyka – na pewno nie teraz.
– Na razie jest to niemożliwe. Jeżeli rada tak zdecyduje, kiedy będzie ogłaszany przetarg na lata 2018 i 2019, to wtedy możemy o tym pomyśleć. Natomiast w tym przetargu, który był robiony na rok 2016 i 2017, dołożyliśmy tylko dodatkowe pojemniki – stwierdził wójt.
Umowa z aktualnym wykonawcą – firmą Eko-System Bis z Konopisk – obowiązuje od 1 stycznia 2016 do końca 2017 roku. Ale przetarg na odbiór śmieci w latach 2018-2019 urząd gminy chce ogłosić w trzecim kwartale bieżącego roku. Oznacza to, że na przekonanie władz gminy do większych pojemników jest tylko kilka miesięcy.
– W sumie pojemników na terenie gminy mamy 13 280. Jest tego strasznie dużo. Ale są nowe podpowiedzi, nowe pomysły, dlatego kiedy będzie nowy przetarg i jeśli dojdziemy do wniosku, że coś trzeba zmienić, to uważam, że można to będzie zrobić – skomentował wójt.
Henryk Krawczyk wyjaśnił, że 120-litrowy pojemnik wprowadzono po to, żeby trochę ulżyć mieszkańcom.
– Żeby można było brać i zielone i popiół – zwrócił uwagę. – Jeżeli komuś zostanie popiół jeszcze na maj, to wtedy – jak firma zbiera mieszane – powinien wystawić go razem z mieszanymi właśnie w maju. Podobnie to wygląda, kiedy na październik zostanie coś zielonego – zapewnił.
Wprowadzenie większych koszów może się jednak wiązać ze wzrostem kosztów. A jeśli gmina musiałaby więcej płacić wykonawcy, to niewykluczone, że mieszkańcy musieliby więcej płacić gminie. (PW)


Facebook
YouTube
RSS