POLICJA. Mogło się skończyć chwilowym zatrzymaniem, może – nawet i 10 latami „odsiadki”. Interwencja domowa policji przybrała nieoczekiwany obrót
Jeden z mieszkańców gminy Lipie po alkoholu zachowywał się w swoim domu na tyle agresywnie, że pozostali domownicy zdecydowali się dla własnego bezpieczeństwa wezwać policję. Na miejsce przyjechali funkcjonariusze z komisariatu w Krzepicach. Jak stwierdzono, krewki 33-latek miał 2 promile alkoholu, a jako że zagrażał swym zachowaniem najbliższym, policjanci podjęli decyzję, aby go odizolować od rodziny i zatrzymać.
Pewnie skończyłoby się głównie na zatrzymaniu z wyżej wyliczonych powodów, gdyby nie dalszy rozwój wypadków.
– Mężczyzna nie był zadowolony z takiego rozwiązania i zaczął sugerować mundurowym, że „on wie jak się załatwia takie sprawy w policji”. Policjanci zdecydowanie poinformowali go o konieczności zachowania się zgodnie z prawem. Zatrzymany jednak nie brał tych uwag do siebie i w trakcie przejazdu radiowozem próbował wręczyć stróżom prawa 200 zł łapówki. Mówił, że to „na dobry obiad” – relacjonuje oficer prasowy kłobuckiej komendy, sierż. szt. Kamil Raczyński.
Teraz konsekwencje będą dużo poważniejsze. Za przestępstwo korupcyjne, którego dopuścił się mężczyzna, grozi mu nawet 10 lat za kratkami. Co czeka go w najbliższym czasie, zdecyduje sąd i prokurator. (jar)



Facebook
YouTube
RSS