INWESTYCJA. Już w 2018 roku można spodziewać się pierwszych przyjęć do domu pomocy społecznej, który powstanie w Natolinie na bazie dawnej szkoły
Jak wiadomo, gmina już sprzedała nieruchomość dawnej szkoły. W ramach fundacji Sadyba zdecydowano już, że do prowadzenia placówki będzie powołana nowa fundacja. Obecnie powstaje projekt obiektu, bo niezbędna jest tu przebudowa. Oraz remont tego, co jest. Na obszernej działce ma docelowo powstać obiekt bez dodatkowych pięter dobudowanych od góry – z uwagi na przeznaczenie go dla osób starszych, a więc poruszających się potencjalnie mniej swobodnie, brak wysokich kondygnacji jest wyjściem dobrym. Zakres rozbudowy ma tu być spory. Dziś powierzchnia gmachu sumuje się w 920 metrów kwadratowych. Po przebudowie i remoncie będzie to aż 2600 metrów kwadratowych. Czyli prawie trzy razy więcej. Bryła byłej szkoły w rzucie z góry przyjmie kształt litery L. Inwestycja zajmie około 1,5 roku, więc – jak to przedstawiciele fundacji zapowiedzieli na sesji w Lipiu – jest szansa, że pierwsi mieszkańcy pojawią się w końcu 2018 roku.
Dom posłuży osobom wymagającym opieki z całego powiatu. Być może będzie uruchamiany etapami, to jest w miarę postępu inwestycji będą przyjmowane kolejne osoby. Łącznie do 100. Przewidziane są dwa profile: dom dla osób starszych i dla osób przewlekle somatycznie chorych (czyli niekoniecznie po 65 roku życia). Być może będą też możliwości powstania lokali zabezpieczonych dla osób z demencją lub chorobą Alzheimera.
Do opieki nad pensjonariuszami wstępnie przewiduje się zatrudnienie przede wszystkim osób z naszego regionu. Fundacja zapowiada, że w odpowiednim czasie rozpocznie poszukiwanie osób z odpowiednimi kwalifikacjami lub doświadczeniem. Pod opiekę będą mogły z kolei trafić również te osoby, które są z naszego powiatu, a dziś są pensjonariuszami domów pomocy położonych poza jego granicami. (jar)




Facebook
YouTube
RSS