Częstochowa - Stradom

Ksiądz miał kontakty seksualne. Ale prawa karnego nie złamał

Częstochowski sąd najpierw zdecydował o tymczasowym areszcie dla ks. Mirosława L., a następnie dwa razy ten areszt przedłużył.
PIOTR WIEWIORA
Ksiądz miał kontakty seksualne. Ale prawa karnego nie złamał

KONTROWERSJE. Prokuratura Rejonowa w Zawierciu umorzyła śledztwo w sprawie „przestępstw o charakterze seksualnym na szkodę małoletniego w wieku poniżej 15 lat”, których miał dopuścić się były już proboszcz Parafii pw. św. Maksymiliana Kolbe w Zawierciu ks. Dariusz Zając. Nadal trwa natomiast postępowanie dotyczące dyrektora Domu Dziecka im. św. Dominika Savio w Częstochowie, który przebywa w areszcie

Piotr Wiewióra

Obydwa postępowania wszczęto w tym samym czasie – na przełomie września i października 2016 roku. W przypadku Mirosława L., dyrektora działającego przy ul. Kościelnej Domu Dziecka im. św. Dominika Savio, Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Południe zrobiła to po zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, złożonym przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Częstochowie, który zgodnie z prawem nadzoruje pracę domów dziecka. Podczas kontroli w prowadzonej przez Salezjan placówce, pracownicy MOPS uzyskali informacje wskazujące, że ks. Mirosław L. wykorzystuje seksualnie niektórych wychowanków. 28 września ksiądz został zatrzymany przez policję. Prokurator przesłuchał wychowanków placówki w specjalnym trybie sądowym, czyli m.in. w obecności psychologa, żeby przesłuchań nie trzeba było później powtarzać przed sądem.

W areszcie przynajmniej do końca maja
Na podstawie uzyskanego materiału dowodowego postawił mu zarzuty popełnienia przestępstw o charakterze seksualnym i naruszenia nietykalności cielesnej wychowanków. Skutecznie wnioskował też o umieszczenie dyrektora w tymczasowym areszcie. Odwołania od tej decyzji zostały odrzucone. Ksiądz w dalszym ciągu przebywa w areszcie, który już dwa razy był przedłużany na następne miesiące. Nie przyznaje się do winy.
– Najbliższy termin upływa na koniec maja. Wtedy również powinna być decyzja w sprawie zakończenia śledztwa – informuje Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
Zapadła już natomiast decyzja w sprawie byłego proboszcza Parafii pw. św. Maksymiliana Kolbe w Zawierciu ks. Dariusza Zająca. Tu postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Zawierciu – o popełnienie „przestępstw o charakterze seksualnym na szkodę małoletniego w wieku poniżej 15 lat”. Zaczęło się od filmiku z udziałem 14-latka, w posiadanie którego wszedł i upublicznił Zbigniew Stonoga. Widać na nim mężczyznę w trakcie czynności seksualnej. Stonoga zamieścił też na swojej stronie internetowej nagranie rozmowy z młodym mężczyzną, który sugerował, że od dawna jest ofiarą kontaktów seksualnych z ks. Zającem.

Kontakty dobrowolne, a osoby pełnoletnie
Proboszcz szybko zrezygnował z urzędu, a Kuria Metropolitalna w Częstochowie przyjęła jego rezygnację w trybie natychmiastowym. Wydała też oświadczenie.
– Wyjaśnieniem oskarżeń zajmą się kompetentne do tego organy ścigania, stosownie do obowiązujących w Polsce przepisów prawa – oświadczył ks. Marian Szczerba, wikariusz generalny, dodając też, że wobec ks. Zająca wszczęta została procedura kanoniczna i wydany tymczasowy zakaz pracy z młodzieżą i dziećmi oraz zakaz publicznego sprawowania Sakramentów świętych.
Ostatnio po blisko ośmiu miesiącach śledztwa, prokuratura stwierdziła, że duchowny nie złamał prawa karnego. Ustaliła dane osobowe wspomnianych mężczyzn i przesłuchała ich w charakterze świadków.
– Na podstawie zeznań stwierdzono, że kontakty seksualne pomiędzy ww. osobami miały miejsce w Katowicach w 2015 roku. Ponadto ustalono, że kontakty miały charakter dobrowolny, a osoby w nich uczestniczące były pełnoletnie – podał prok. Tomasz Ozimek. – W trakcie śledztwa nie ujawniono innych zachowań, które mogłyby zostać zakwalifikowane jako czyn zabroniony.
Wobec powyższych ustaleń śledztwo zostało umorzone, gdyż czyny będące przedmiotem postępowania, nie zawierają znamion przestępstwa – podkreślił.

Teraz czas na postępowanie kanoniczne
Prokuratura w Zawierciu nadal prowadzi jednak postępowanie w sprawie rozpowszechniania bez zgody wizerunku osoby w trakcie czynności seksualnej. Swoje własne czynności prowadzi też kuria. To, że były proboszcz nie złamał prawa karnego nie oznacza, że nie złamał kanonicznego, tym bardziej, że według śledczych kontakty seksualne miał.
– Zgodnie z obowiązującymi w Polsce wytycznymi Konferencji Episkopatu Polski dochodzenie kanoniczne zostaje zawieszone do czasu zakończenia prac Prokuratury. Postępowanie kanoniczne dotyczące ks. Dariusza Zająca będzie zatem kontynuowane. Nałożone na niego zakazy pracy z młodzieżą i dziećmi oraz publicznego sprawowania sakramentów świętych, są nadal obowiązujące – – poinformował redakcję ks. dr hab. Paweł Maciaszek, rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Częstochowa - Stradom

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 794 040 209

Więcej w Częstochowa - Stradom