KPP KŁOBUCK
TRAGEDIA. Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 29 maja w godzinach popołudniowych w pobliżu Wąsosza Dolnego na drodze do Więcek. Śmierć poniosła 36-letnia kobieta i 61-letni mężczyzna
Służby mundurowe dostały informację o zderzeniu dwóch samochodów osobowych około godziny 15. W obu pojazdach jechali tylko ich kierowcy, mieszkańcy gminy Popów. Citroena xsarę prowadziła 36-letnia kobieta, forda mondeo – 61-letni mężczyzna. Na prostym odcinku drogi w pobliżu Wąsosza doszło do czołowego zderzenia obu pojazdów.
– Po przybyciu strażaków kobieta znajdowała się w samochodzie. Była nieprzytomna. Konieczne było użycie specjalistycznego sprzętu, aby wydostać ją z pogniecionego samochodu. Od razu też podjęto jej reanimację, która trwała do przybycia karetki pogotowia, a następnie śmigłowca lotniczego pogotowia ratunkowego. Niestety, 36-latki nie udało się uratować. Lekarz stwierdził jej zgon – relacjonuje bryg. Robert Ladra, rzecznik Powiatowej Straży Pożarnej w Kłobucku.
Ladra dodaje na podstawie raportu strażaków, że mężczyzna kierujący fordem, choć auto to dachowało, był po przybyciu pomocy przytomny, zdolny samodzielnie opuścić rozbite auto. Uskarżał się jednak na silne bóle, jak można sądzić z powodu obrażeń wewnętrznych – i, niestety, także zmarł na miejscu wypadku. Dochodzenie w sprawie okoliczności, w jakich doszło do tego tragicznego wypadku, wszczęła policja. Oględzin dokonywano na miejscu w obecności prokuratora i biegłego z zakresu rekonstrukcji przebiegu wypadków drogowych.
– W sprawie szczegółowych przyczyn dopiero czynione są ustalenia. Prowadzone jest śledztwo prokuratorskie. Na podstawie dostępnych na tym etapie informacji nie można wskazać, który z pojazdów przekroczył oś jezdni i tym samym doprowadził do wypadku. Natomiast apelujemy do wszystkich ewentualnych świadków tego zdarzenia, aby się do nas zgłaszali. Ich informacje mogą być bardzo pomocne w śledztwie – mówi sierż. szt. Kamil Raczyński, rzecznik kłobuckiej policji.
Tragiczny wypadek już od poniedziałku był na ustach wielu mieszkańców tej okolicy, zwłaszcza że szybko pojawiły się nieoficjalne informacje, potem potwierdzone, że 36-letnia kobieta, która zginęła za kierownicą citroena, to p.o. dyrektora szkoły w Więckach, Julita Sieja.
– To szok i wielka strata. To była bardzo ciepła i oddana szkole osoba. Mieliśmy umówionych już tyle planów współpracy ze szkołą… To tragedia dla rodziny, dla jej męża i 6-letniej córki – mówi nam mieszkaniec Więcek.
Kierujemy wyrazy najgłębszego współczucia do rodzin obu ofiar tej drogowej tragedii. (jar)




Facebook
YouTube
RSS