PIOTR WIEWIÓRA
PROBLEM. Gmina ma gotowy projekt budowy boisk sportowych z zapleczem, które służyłyby piłkarzom klubu Huragan Jezioro i uczniom szkoły w węglowicach. Niestety wciąż nie ma pieniędzy na wykonanie. a potrzeba aż 9 mln zł. – W tym roku budżet jest już bardzo napięty, więc trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu pieniędzy w przyszłym – mówi sekretarz Marianna Liszewska
Piotr Wiewióra
O Huraganie głośno było dwa lata temu, kiedy seniorska drużyna awansowała do klasy okręgowej. Znajdujące się na terenie nadleśnictwa boisko i zaplecze klubu nie spełnia wymogów okręgówki, więc tuż po zakończeniu udanego sezonu 2014/2015 rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania rozwiązania problemu. Huragan musiał w ciągu kilku tygodni załatwić m.in. szatnie z natryskami i ubikacje zarówno dla swoich, jak i przyjezdnych zawodników oraz więcej siedzisk dla kibiców. Ten ostatni wymóg zapowiedział spełnić we własnym zakresie, w przypadku szatni nie było niestety takiej możliwości. Ostatecznie z pomocą przyszła gmina, która sfinansowała dzierżawę certyfikowanych kontenerów szatniowych. Piłkarze z Jeziora mogli więc podejmować swoich „okręgowych” przeciwników na własnym boisku. Niestety Huragan długo na tym szczeblu nie pograł i po jednym sezonie spadł do A klasy. Kontenery na szczęście zostały – gmina wykupiła je na własność kosztem 67 tys. zł.
Przygotowują od lat
Gdyby jednak gotowy był kompleks sportowy w Puszczewie, to nie trzeba byłoby ich dzierżawić i kupować. Wręczyca zapowiada jego budowę od lat, zapewniając, że służyłby Huraganowi i uczniom Zespołu Szkół w Węglowicach. Zainwestowanie w podobny obiekt w Jeziorze nie wchodzi w grę, ponieważ nie zgadza się na to właściciel terenu, czyli Nadleśnictwo Herby.
Przygotowania do realizacji inwestycji rozpoczęły się jeszcze w poprzedniej dekadzie. W pierwszej kolejności gmina musiała pozyskać grunty, na których zaplanowała budowę. O ile z przejęciem terenów należących do Skarbu Państwa poszło dość gładko, o tyle negocjacje z prywatnymi właścicielami trwały długo, poza tym konieczne były zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego. Dopiero w 2015 roku gmina była gotowa, żeby zlecić opracowanie koncepcji. Przy okazji dyskusji i prób rozwiązania problemu szatniowego w Jeziorze pojawiły się zarzuty, że gmina nic w kwestii budowy kompleksu w Puszczewie nie robi.
– Pod tę inwestycję wykupiliśmy 6,2 ha gruntu. To aż na wyrost, ale prywatni właściciele nie chcieli inaczej sprzedać tych terenów. W sumie, licząc z aktami notarialnymi, wydaliśmy już na to ponad 159 tys. zł – poinformował wówczas wójt Henryk Krawczyk. Zapowiedział też, że powstanie obiektu to kwestia trzech lat, czyli w 2015 koncepcja, w 2016 projekt, a w 2017 – jeśli będą pieniądze – budowa.
W tym roku znów nici z budowy
Koncepcja została opracowana, projekt powstał, niestety pieniędzy na wykonanie brak.
W tym roku nie mamy ich zabezpieczonych, a budżet jest już bardzo napięty, więc trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu pieniędzy w przyszłym roku – powiedziała GK Marianna Liszewska, sekretarz w urzędzie gminy, dodając że w 2017 realizowanych jest i będzie kilka dużych inwestycji, które mocno budżet nadwerężają.
Gmina nie zamierza finansować całego zadania z własnej kieszeni i chce pozyskać dotację. Trudno się dziwić. Koszt wybudowania całego kompleksu oszacowano na aż 9 mln zł.
– Jeśli będzie ogłoszony program, w którym o dofinansowanie takiego zadania można się starać, to złożymy wniosek – zapewniła Marianna Liszewska.
Zanim gmina rozpocznie budowę, musi się uporać z jeszcze jednym problemem. Przez teren zaplanowany pod kompleks biegnie linia wysokiego napięcia, którą trzeba przełożyć. Wręczyca właśnie opracowuje projekt z tym związany. –
Linia kolidowałaby z kompleksem, a nie chcemy takiej sytuacji, jaka zaistniała w Herbach – zaznaczyła sekretarz.





Facebook
YouTube
RSS