Przystajń, Kuźnica Nowa, Antonów, Podłęże Szlacheckie, Kamińsko, Ługi-Radły, Wilcza Góra

Ministerstwo dało kasę dla OSP. Ale za mało

Moja jednostka otrzymała np. 2000 zł. Brakuje nam 1300 zł – zwrócił uwagę radny Jan Sas, który jest też prezesem OSP Antonów-Kuźnica Nowa.
Ministerstwo dało kasę dla OSP. Ale za mało

FINANSE. Pięć pozasystemowych jednostek ochotniczych z gminy Przystajń pozyskało pieniądze z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na zakup sprzętu ochrony osobistej. Strażacy się ucieszyli, ale gmina już mniej, bo okazało, że do tego interesu powinna dołożyć. Sprawa wywołała długą dyskusję na lipcowej sesji, podczas sesji najbliższej należy się natomiast spodziewać finału sprawy

Niedawno zmienił się sposób finansowania przez resort jednostek OSP nienależących do Krajowego Systemu Ratowniczo- Gaśniczego. Dotychczas pieniądze rozdzielał zarząd powiatowy OSP, teraz robi to komendant powiatowy PSP. Na początku lipca pięć jednostek pozasystemowych z terenu gminy Przystajń (Kuźnica Nowa-Antonów, Podłęże Szlacheckie, Kamińsko, Ługi-Radły i Wilcza Góra) dowiedziało się, że otrzyma w sumie 9 tys. zł (czyli po 2 lub 1,5 tys. zł na jednostkę) na zakup sprzętu ochrony osobistej dla strażaków. Chodzi m.in. o buty. Jak nie raz podkreślono na lipcowej sesji rady gminy, to dotacja dość niespodziewana. I pewnie dlatego wywołała wówczas długą wymianę zdań.

MSW nie wystarczy, liczą na gminę
– Potrzebne jest jeszcze dofinansowanie z urzędu gminy. Moja jednostka otrzymała np. 2 tys. zł. Komendant powiatowy sugerował, żeby kupić sześć par butów. Ale przyjmowana była cena ok. 300 zł za parę, tymczasem w rzeczywistości kosztuje 500 zł. No i brakuje nam 1300 zł – zwrócił uwagę radny Jan Sas, który jest też prezesem OSP Antonów-Kuźnica Nowa.
Sas stwierdził, że rada powinna od razu przyjąć jakieś oficjalne stanowisko zapewniające dofinansowania z gminy, czyli jeszcze zanim podpisane zostaną umowy dotyczące pieniędzy z MSW. W budżecie gminy środki na OSP zapewnione wprawdzie już były, ale w kwocie tylko 3 tys. zł. Jeśli podzielić to na pięć jednostek, wychodziło tylko po 600 zł.
– Rozmawiałem z komendantem powiatowym. Ze strony gminy wystarczy wkład na poziomie 20 proc. U nas 3 tys. zł z 9 tys. zł daje ponad 30 proc. Czyli wkład jest satysfakcjonujący. Oczywiście możemy tę kwotę podnieść, tylko pamiętajmy, że dotacja z ministerstwa to pieniądze, na które nie liczyliśmy, a na większą pomoc z gminy trzeba najpierw środki znaleźć – powiedział wójt Henryk Mach, sugerując, żeby najpierw zorganizować spotkanie z komendantami OSP i rozeznać się, co kto i za ile potrzebuje.

My już wiemy, ile brakuje”
Dla radnych, wśród których część to prezesi OSP, sprawa była już na bardziej zaawansowanym etapie. Skomentowali, że oni już tę wiedzę mają i teraz wnioskują o konkretną pomoc ze strony gminy.
– Przesunąć z rezerwy – podpowiedział radny Edward Chamela, prezes OSP Wrzosy-Brzeziny. – Decyzja powinna być dzisiaj, że dopłacimy. A skąd pieniądze, to niech się pani skarbnik zastanowi i znajdzie – dodał.
Nie zabrakło słownych przepychanek. Wójt naciskał, żeby najpierw spróbować zrobić zakupy za to, co aktualnie jest zapewnione. Niektórzy radni z kolei irytowali się, odpowiadając np., że nie kupią czterech i pół buta. Stanęło na tym, że sprawa będzie jeszcze omówiona na komisjach. Ostatecznie ustalono, że gmina dołoży. Projekt uchwały w tej sprawie ma być procedowany podczas najbliższej sesji rady gminy.
– Będą to środki, które usatysfakcjonują te jednostki – zapewnił Bogusław Leszczyński, sekretarz w UG Przystajń.

Kliknij aby dodać komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przystajń, Kuźnica Nowa, Antonów, Podłęże Szlacheckie, Kamińsko, Ługi-Radły, Wilcza Góra

Masz jakieś pytanie lub problem dotyczący naszego Tygodnika? Skontaktuj się z naszym biurem! Tel. 34 317-33-23

Więcej w Przystajń, Kuźnica Nowa, Antonów, Podłęże Szlacheckie, Kamińsko, Ługi-Radły, Wilcza Góra