PIOTR WIEWIÓRA
GOSPODARKA WODNO-ŚCIEKOWA. Rada gminy podjęła trzy uchwały dotyczące zakupu gruntów niezbędnych pod przyszłe inwestycje ściekowe. Chodzi m.in. o rozbudowę oczyszczalni we Wręczycy małej, czyli obiektu, który okolicznym mieszkańcom już mocno dał się we znaki. Problem uciążliwego fetoru ma ostatecznie zniknąć, jeśli inwestycja dojdzie do skutku
A dojść musi, jeżeli gmina chce wpuścić do oczyszczalni ścieki z kolejnych terenów, które w najbliższych latach zamierza skanalizować. Obiekt we Wręczycy Małej niebawem osiągnie już maksimum swoich możliwości. To do niego ma być podłączona sanitarka planowana w Pierzchnie, Kalei i Szarlejce. Dlatego oczyszczalnię trzeba rozbudować, jeszcze zanim ukończona zostanie kanalizacja w tych trzech miejscowościach. Na wrześniowej sesji radni zgodzili się, żeby kupić działkę graniczącą z tą instalacją.
– Podpisaliśmy już umowę na wykup gruntu pod rozbudowę. Przygotowujemy się do tej inwestycji. Chcemy rozbudowywać oczyszczalnię, równocześnie budując kanalizację w Pierzchnie, Kalei i Szarlejce – powiedział GK wójt Henryk Krawczyk. Póki co nie wiadomo jeszcze, z jakich źródeł oba zadania będą finansowane i kiedy dokładnie można spodziewać się ich rozpoczęcia. Wiadomo natomiast, że same środki gminne nie wystarczą.
Walka ze smrodem
Oczyszczalnia we Wręczycy Małej to kłopotliwy obiekt dla okolicznych mieszkańców m.in. z uwagi na uciążliwy fetor. Na łamach GK już kilka razy poruszaliśmy ten problem. Winą obarczano np. pobliską przetwórnię warzyw i owoców. Ale chociaż jej właściciel odpierał zarzuty, to w końcu zobowiązał się do wdrożenia konkretnych działań i zaprzestania wpuszczania ścieków przemysłowych do oczyszczalni. Gmina również przeprowadziła remonty i modernizacje, zmieniając technologię przetwarzania ścieków. Wszystko po to, żeby smród wyeliminować lub przynajmniej ograniczyć. I kiedy ok. dwa lata temu pytaliśmy mieszkańców, czy fetor z instalacji nadal im doskwiera, twierdzili, że jest już zdecydowanie lepiej. Ale sam wójt Krawczyk przyznaje, że jak na razie wciąż nie udało się pozbyć problemu w stu procentach. – Pojawia się właściwie każdej wiosny – stwierdził.
Rozbudowa z modernizacją
Definitywnie rozwiązać ma go właśnie rozbudowa oczyszczalni, która będzie zarazem gruntowną modernizacją tego, co już funkcjonuje. Jednak zanim do niej dojdzie, gmina zamierza realizować inne inwestycje kanalizacyjne. Lada dzień urząd ma ogłosić przetarg na budowę sanitarki w Borze Zapilskim, na którą pozyskał unijną dotację. Następna w kolejce jest kanalizacja w Hutce – ta jeszcze bez pewnego dofinansowania. Ścieki z obu tych miejscowości trafią jednak do oczyszczalni w Truskolasach, która pozostaje na tyle wydolna, że nie ma zagrożenia. Pod przepompownię ścieków w Hutce – dla potrzeb kanalizacji w ul. Leśnej – gmina musiała nabyć grunt, na co również podczas ostatniej sesji dali zgodę radni. Poza tym przyjęli jeszcze uchwałę dotyczącą zakupu działki przewidzianej pod budowę przepompowni ścieków wraz z drogą dojazdową dla potrzeb sanitarki w ul. Kolejowej we Wręczycy Wielkiej. (PW)





Facebook
YouTube
RSS