Media w całym kraju podają informacje o urzędach, które z powodu zamieszania wynikającego z wdrażania systemu chwilowo wstrzymały się z rejestrowaniem samochodów lub też dokonują tego z trudnościami i na mniejszą niż zwykle skalę. ARCH.
PROBLEM. Od poniedziałku wszedł do użytku CEPiK – Centralny System Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Nie bez zgrzytów
Choć system teoretycznie pomyślany jest tak, by ułatwić załatwianie spraw urzędowych związanych z pojazdami, to jego wprowadzenie – jak zresztą się spodziewano – napotkało na rozliczne problemy. CEPiK w cyfrowej formie zawiera komplet informacji o pojeździe. Zetkniemy się z nim już na stacji diagnostycznej, gdzie dane o stanie czy usterkach naszego auta lub motoru od razu trafi ą do bazy. I będą dostępne dla każdego innego diagnosty, dla policji, dla uprawnionych urzędników. Stosowne dane dotyczące pojazdów będą też wprowadzane podczas procesu rejestracji pojazdu w starostwie powiatowym.
Choć Ministerstwo Cyfryzacji podaje, że skala problemów wynikających z wdrażania CEPiK-u jest znikoma, z różnych stron kraju płyną mniej optymistyczne doniesienia. Media w całym kraju podają informacje o urzędach, które z powodu zamieszania wynikającego z wdrażania systemu chwilowo wstrzymały się z rejestrowaniem samochodów lub też dokonują tego z trudnościami i na mniejszą niż zwykle skalę. Także u nas w Kłobucku warto odłożyć załatwienie rejestracji o kilka dni – zwłaszcza gdy ma się możliwość takiej zwłoki. Dopóki CEPiK nie ruszy bez zgrzytów, nasi urzędnicy mogą nie mieć możliwości załatwić naszej sprawy w takim tempie i trybie, jakiego byśmy sobie życzyli. Informację o możliwych utrudnieniach i wydłużeniu czasu rejestracji w swych oficjalnych materiałach podało nasze starostwo powiatowe. Miejmy nadzieję, że w ostatecznym rozrachunku CEPiK okaże się pomocnym udoskonaleniem systemu, a nie tylko batem na kierowców i właścicieli aut. (jar)
Facebook
YouTube
RSS