JAROSŁAW JĘDRYSIAK
PROBLEM. Jak to się dzieje, że uchwały głosowane na sesji są potem kwestionowane przez nadzór prawny i radni muszą je poprawiać i głosować nad nimi ponownie? Czy projekty uchwał są właściwie przygotowane?
To niby sprawa czysto urzędowa i nie tak bliska mieszkańcom – ale też dająca do myślenia. Bo dotyczy staranności pracy lokalnej władzy.
W Popowie ostatnio radni głosowali ponownie nad uchwałami dotyczącymi utworzenia szkół podstawowych po wdrożonej reformie oświaty. Głosowali nad podobnymi już wcześniej. I to ponowne głosowanie zrodziło pytania.
– Jaki był problem w poprzedniej uchwale, że musi być ona uchylona i podjęta ponownie? – pytał radny Łukasz Tasarz.
– To dlatego, że podjęliśmy ją w sierpniu, a nie po 1 września – wyjaśniła sekretarz Ewa Kardas-Bernaś.
Radnego nie usatysfakcjonowała taka odpowiedź.
– Czyli nie było nadzoru prawnego nad tym, co mamy głosować? Uchwały przygotowane na sesję powinny być sprawdzone. Jako radni mamy się skupiać nad społeczną stroną treści uchwały, a nie nad stroną formalną, czyli nad tym, czy wszystko zapisano w nich poprawnie – podkreślił Tasarz. Radny zauważył, że uchylanie wcześniej podjętych uchwał zdarza się dość regularnie – w jego przekonaniu zdecydowanie zbyt często. Powody, które pamięta, bywają różne. A to wstawiona zła data, a to przekręcone jakieś słowo. I dziwi się, czy nikt nad tym nie czuwa, aby na obrady trafiały projekty uchwał, które są sprawdzone pod względem formalnym i prawnym.
W przypadku uchwał dotyczących szkół – bo taka wywołała tę dyskusję – gmina jest w dużym stopniu wytłumaczona. W innych gminach też pospieszono się z tego typu uchwałami, a dopiero potem okazało się, że mają być one podjęte dopiero po rozpoczęciu nowego roku szkolnego. Co jednak z innymi uchwałami rady gminy, które trzeba poprawiać i nad którymi trzeba głosować ponownie?
Tasarz uważa, że błędy są zbyt częste.
– Trzy czwarte tych uchwał to jest jakieś odwoływanie starych i uchwalanie nowych w ich miejsce. Prosiłbym o lepszy nadzór nad przygotowywaniem projektów uchwał – zakończył radny.
Zauważmy tutaj – podsumowując sprawę – że podobne poprawki zdarzają się także innym radom gmin. W Popowie da się za to zauważyć, że obecność radcy prawnego, który służy pomocą podczas obrad i może nawet i w ostatniej chwili wychwycić jakieś błędy – jest mniej częsta niż w wielu innych gminach w powiecie. Są bowiem takie, gdzie praktycznie nie zdarzają się sesje bez obecności na nich prawnika. Czy tu tkwi odpowiedź na wątpliwości radnego Tasarza? A może warto, by w urzędzie pochylił się nad poszukiwaniem przyczyn korekt uchwał na tyle częstych, że aż ktoś w końcu zwrócił na problem uwagę? W końcu radni nie muszą być prawnikami. To urząd ma tego rodzaju precyzję zapewnić aktom lokalnie stanowionego prawa.


Facebook
YouTube
RSS