PROBLEM. Gmina Opatów na ten rok zaplanowała drugi etap programu utylizacji wyrobów azbestowych – czyli w praktyce najczęściej demontowanego z prywatnych dachów eternitu. Pewnym zaskoczeniem dla urzędników okazało się mniejsze zainteresowanie tą odsłoną akcji
Wyrobów azbestowych „w terenie” da się zauważyć jeszcze dużo. W gminie Opatów zinwentaryzowano około 400 takich miejsc. Teoretycznie możliwość pozyskania pomocy przy utylizacji eternitu powinna się cieszyć sporym zainteresowaniem. A tymczasem w tym roku w gminie Opatów idzie to jakoś trudniej.
– Złożono nam zdecydowanie mniej wniosków niż w roku ubiegłym. I to mimo tego, że jeszcze je przyjmujemy. Rok temu skorzystało z programu około 130 właścicieli posesji, na dziś mamy złożonych 68 wniosków – referował na sesji wójt Bogdan Sośniak.
Czas już się skończył. Do koń- ca kwietnia gmina musi przygotować i złożyć swój wniosek (w interesie mieszkańców) do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Katowicach. Jakie dokładnie będą warunki realizacji programu, do końca jasne będzie następnie po podpisaniu umowy z tą instytucją. Wójt ma nadzieję, że w tym roku będzie nieco dłuższy termin na przeprowadzenie wymian pokryć dachowych, bo zazwyczaj mieszkańcy, którzy się na to decydują, są już gotowi z dużym wyprzedzeniem. Woleliby to rozbić latem, a nie jesienią, w czasie słotnej pogody.
Jak wiadomo, udział w programie pozwala na uniknięcie kosztów usunięcia i utylizacji wyrobów azbestowych – z dachów lub już składowanych gdzieś na terenie posesji po wcześniejszym demontażu. Nie ma natomiast możliwości sfinansowania nowego pokrycia dachowego – to właściciel domu musi zapewnić we własnym zakresie. Korzyść z udziału w programie polega więc na redukcji kosztów, które trzeba by ponieść na utylizację produktów azbestowych. Całe dążenie do ich usuwania opiera się oczywiście na tym, że nie są one obojętne dla zdrowia. (jar)


Facebook
YouTube
RSS