JAROSŁAW JĘDRYSIAK
WOKANDA. Informacja o przegranej apelacji wójta Bolesława Świtały zrodziła pytania mieszkańców o to, do kiedy urzędnik ten ma prawo zajmować swe stanowisko. To, co następuje po wyroku, reguluje kodeks wyborczy. Tu są też jednak dodatkowe okoliczności
Po wyroku sądu okręgowego – a ten zapadł 4 lipca – sąd ma przesłać komisarzowi wyborczemu, wojewodzie i przewodniczącemu rady gminy Popów odpisy prawomocnego orzeczenia. Ma tego dokonać niezwłocznie po uprawomocnieniu się tego orzeczenia. Wiemy, że w ciągu tygodnia korespondencja taka jeszcze z sądu nie nadeszła. Gdy nadejdzie, komisarz wyborczy w terminie 14 dni od otrzymania odpisu poinformuje w drodze obwieszczenia o wygaśnięciu mandatu wójta. Informacja komisarza jest ogłaszana w wojewódzkim dzienniku urzędowym oraz podawana do publicznej wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej.
Dawniej wójtowie mogli odwoływać się od postanowień komisarzy dotyczących wygaszenia mandatu do sądu administracyjnego – co powodowało, że sprawa mogła się ciągnąć miesiącami. Teraz już takiej możliwości nie ma.
– Obowiązujące od początku roku przepisy przesądzają, że od takiego obwieszczenia nie przysługuje wójtowi procedura odwoławcza – podaje nam Tomasz Doruchowski, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Częstochowie.
Pozostałoby więc do dopełnienia jedynie wyznaczenie przez wojewodę zarządu komisarycznego w gminie – gdyż dla jej funkcjonowania musi być zachowana ciągłość władzy.
W przypadku wójta Świtały jest jednak jeszcze jedna okoliczność. Orzeczono wobec niego także dwuletni zakaz sprawowania funkcji kierowniczych w organach samorządowych. Stąd pojawiła się wątpliwość, czy wójt powinien opuścić stanowisko dopiero po publikacji obwieszczenia o wygaszeniu jego mandatu, czy też ma to nastąpić niezwłocznie – zaraz o uprawomocnieniu się wyroku skazującego go na taką karę. (jar)


Facebook
YouTube
RSS